Cztery czerwone kartki i szok w końcówce. W tym meczu sędzia się nie patyczkował [WIDEO]
![Cztery czerwone kartki i szok w końcówce. W tym meczu sędzia się nie patyczkował [WIDEO]](https://pliki.meczyki.pl/original/592/68c9020d437f8.jpg)
Mecz Ittihadu Tanger z Olympique Safi był wyjątkowo brutalny. Sędzia musiał rozdać w nim aż cztery czerwone kartki.
Spotkanie odbyło się w ramach drugiej kolejki ligi marokańskiej. Obie drużyny przystąpiły do niego z jednym punktem zdobytym w pierwszej serii meczów.
Grające na wyjeździe Olympique Safi już od 29. minuty musiało grać w osłabieniu po tym, jak doświadczony obrońca Yassine Kordani obejrzał drugą żółtą kartkę. Pierwszą otrzymał po zaledwie sześciu minutach gry.
To jednak był dopiero początek. Na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy z boiska wyrzucony został także zawodnik gospodarzy, Bilal El Ouaghdiri. Zaledwie kilka minut później napastnik Ittihadu Tanger, Haytham El Badja, umieścił pikę w siatce, jednak jego gol nie mógł być uznany.
Zaledwie pięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy gospodarze musieli grać już w dziewięciu. Czerwony kartonik otrzymał Ennaama El Bellali. Olympique wykorzystał przewagę i wyszedł na prowadzenie w 70. minucie za sprawą gola Moussy Kone.
Ittihad ruszył do odrabiania strat, co początkowo szło mu fatalnie. W 78. minucie jego defensywa popełniła błąd, po którym napastnik gości znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Golkiper wyszedł daleko poza pole karne i... obronił strzał ręką, za co musiał oczywiście zostać ukarany bezpośrednią czerwoną kartką.
Gospodarze kończyli więc mecz w ósemkę. Mimo to, niespodziewanie zdołali wyrównać - w 84. minucie dośrodkowanie z rzutu rożnego głową wykończył Mohamed Saoud. Wynik 1:1 utrzymał się już do końcowego gwizdka.
Ittihad Tanger 1:1 Olympique Safi