Cztery gole w meczu Ekstraklasy. Wisła Płock przerwała niemoc

Cztery gole w meczu Ekstraklasy. Wisła Płock przerwała niemoc
Artur Kraszewski / pressfocus
Wisła Płock wygrała na swoim stadionie pierwszy raz od 10 kwietnia. Drużyna Adama Majewskiego pokonała Cracovię 3:1.
Wisła szybko, bo już w 10. minucie, objęła prowadzenie. Obronę Cracovii zaskoczył Patryk Kun. Mierzący 165 cm piłkarz strzelił gola... głową po wrzutce Diona Gallapeniego.
Dalsza część tekstu pod wideo
Cracovia nie potrafiła stworzyć sobie okazji do wyrównania. Niewiele brakowało, a straciłaby drugiego gola. W 30. minucie blisko był Olaf Kobacki, ale w dogodnej sytuacji kopnął obok słupka.
Sytuacja Cracovii skomplikowała się w 58. minucie. Z boiska po dwóch żółtych kartkach musiał zejść Dominik Baumgartner. Po chwili "Pasy" straciły drugiego gola. W 61. minucie ostro na bramkę uderzył Adam Radwański, piłkę na słupek sparował Sebastian Madejski, ale miał pecha - ta odbiła się następnie od jego pleców i wpadła do bramki.
Goście mimo gry w osłabieniu potrafili strzelić kontaktowego gola. W 69. minucie do bramki trafił Mohamed Berte. Odpowiedź Wisły była piorunująca. Zaledwie minutę później trzeciego gola dla gospodarzy strzelił Samuel Akere.
Po trzecim ciosie Cracovia już się nie podniosła. Z ośmioma punktami w ośmiu meczach jest jedenasta w tabeli. Wisła zrównała się z nią punktami, ale na razie jest sklasyfikowana o jedno miejsce niżej.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 14:07
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również