Czy to nowy napastnik Legii Warszawa? Marek Papszun patrzy w stronę I ligi! [NASZ NEWS]
![Czy to nowy napastnik Legii Warszawa? Marek Papszun patrzy w stronę I ligi! [NASZ NEWS]](https://pliki.meczyki.pl/original/612/6975e9e372429.jpg)
Jest absolutną gwiazdą pierwszoligowych boisk w tym sezonie. Na pólmetku sezonu ma już na koncie tzw. double-double goli i asyst. Rafał Adamski strzela jak na zawołanie i według naszych informacji zgłasza się po niego kolejka chętnych - w tym Legia Warszawa.
Adamski ma znakomity sezon w Pogoni Grodzisk Mazowiecki - na koncie zgromadził już 11 goli i 10 asyst w tylko 19 spotkaniach na zapleczu Ekstraklasy. To zdecydowanie najlepszy sezon w karierze 24-latka.
Adamski znakomicie odnajduje się w polu karnym i wykorzystuje swoje warunki fizyczne (195 cm wzrostu) oraz współpracuje z kolegami, o czym świadczy liczba asyst.
Forma napastnika nie umknęła oczywiście większym klubom. Według naszych informacji po Adamskiego już ustawiła się kolejka chętnych z Ekstraklasy, ale również klubów zagranicznych (m.in. 2. Bundesliga).
W gronie bardzo zainteresowanych jest Legia Warszawa. Już jakiś czas temu usłyszeliśmy, że na zawodnika sąsiadów z Grodziska Mazowieckiego spogląda Marek Papszun i… trudno się dziwić, bo to profil bardzo w jego stylu.
Papszun wyraźnie zaznaczył, że jednym z priorytetów zimowego okna transferowego jest napastnik. Aktualnie nowy szkoleniowiec stołecznego klubu ma do dyspozycji tylko dwie opcje - Miletę Rajovicia i Antonio Colaka. Skuteczność obu była jednym z większych problemów jesiennej katastrofy klubu.
Adamski mógłby dać szybko znacznie większe pole manewru w ataku. Jest wysoki, silmy, pracuje poza polem karnym - to co lubi Papszun. Trudno jest też sobie wyobrazić, że jego wycena jest bardzo wysoka - zwłaszcza gdy Legia współpracuje blisko z Pogonią.
Pytanie o adaptację poziom wyżej, w tak trudnym środowisku jak Legia Warszawa, gdzie presja na wynik i konkretnego piłkarza jest ogromna.
Według naszych informacji Legia jest poważnie zainteresowana Adamskim i chciałaby pójść w stronę wyciągania ciekawych piłkarzy także z polskiego podwórka.
Już inni polscy napastnicy, choćby Karol Czubak, udowodnili, że skuteczność z I ligi można przenieść piętro wyżej.
Kolejnym będzie Adamski?