Dalić nie wytrzymał po porażce z Anglią. "To było katastrofalne"

Dalić nie wytrzymał po porażce z Anglią. "To było katastrofalne"
SPP / pressfocus
Reprezentacja Chorwacji w środowym hicie mistrzostw świata przegrała 2:4 z reprezentacją Chorwacji. Z postawy swoich podopiecznych w defensywie nie był zadowolony Zlatko Dalić.
Chorwaci nie znaleźli sposobu na zatrzymanie Harry'ego Kane'a. Gwiazdor Bayernu Monachium dwukrotnie trafił do siatki. Zlatko Dalić miał pretensje zwłaszcza o drugą z bramek.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Gratuluję Anglii zwycięstwa. Za nami naprawdę dziwny i, jak się spodziewaliśmy, trudny mecz. W pierwszej połowie graliśmy całkiem dobrze i robiliśmy wszystko, co ustaliliśmy. Ale niestety byliśmy najgorsi tam, gdzie było największe zagrożenie - przy kontratakach - ocenił Dalić na konferencji prasowej, cytowany przez 24sata.hr.
- Popełniliśmy błędy i źle reagowaliśmy, lecz dwukrotnie udało nam się wrócić w naprawdę dobry sposób i odzyskać pewność siebie. Trzeci gol dla Anglii nas odciął i pokonał. Mieliśmy bardzo złe dziesięć minut. Potem próbowaliśmy znowu wrócić, ale się nie udało - przyznał.
- Przygotowywaliśmy się do tego, ale nie pokazaliśmy niczego, co trenowaliśmy. Druga bramka, zawodnik stoi sam i strzela głową. To było katastrofalne. Ghana i Panama też mogą nam zagrozić w taki sposób i musimy to zmienić - przyznał.
Porażka z Anglikami sprawia, że Chorwaci znajdują się w trudnej sytuacji przed dalszą częścią turnieju. W meczach z Ghaną i Panamą wciąż będą jednak uchodzić za faworytów.
- Pierwszy mecz zawsze jest najtrudniejszy. Kreuje przebieg turnieju. Nie jest łatwo pogodzić się z porażką. Straciliśmy też pewność siebie. Musimy się przygotować do ważniejszych meczów. Nie mamy już prawa do popełniania błędów. Musimy osiągnąć dobre wyniki przeciwko Panamie i Ghanie, żeby awansować dalej - podkreślił Dalić.

Dyskusja

Przeczytaj również