Dawna gwiazda chciała zostać w Legii. Teraz ujawnia szczegóły
Tomas Pekhart po sezonie 2024/2025 odszedł z Legii Warszawa. Czeski napastnik w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet przyznał, że chciał zostać w klubie w innej roli. "Wojskowi" nie byli jednak tym zainteresowani.
Były napastnik Legii po zawieszeniu butów na kołku chciałby pozostać przy futbolu w innej roli. Kształcił się na dyrektora sportowego, ale nie dostał żadnej oferty od warszawskiego klubu.
- W pewnym momencie usłyszałem w Legii, że mam wszystko, by po zakończeniu kariery zostać dyrektorem sportowym. Dlatego zacząłem kształcić się w tym kierunku i byłem gotowy zostać w Warszawie, tym bardziej że kocham ten klub. Ale żadnej funkcji mi nie zaproponowano - przyznał Pekhart.
- Chętnie będę wracał. Tam jest mój drugi dom, zostawiłem tam kawałek życia. Dzieci codziennie mnie pytają: "Tata, kiedy wracamy do Polski?". Cała moja rodzina pokochała Polskę - zadeklarował.
Pekhart w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet uważa, że problemy Legii zaczęły się już kilka lat temu. Jego zdaniem największy błąd popełniono po mistrzowskim sezonie 2020/2021.
- Jej problem to nie jest tylko ten sezon, a historia jest dłuższa. Myślę, że zaczęła się po ostatnim mistrzostwie Polski, czyli w 2021 r. Tytuł wywalczyliśmy trzy kolejki przed końcem sezonu i zamiast stabilizacji i wzmocnień, widzieliśmy wymianę kilkunastu zawodników - stwierdził.
- Przypomnę, że w kolejnym sezonie w pewnym momencie Legia broniła się przed degradacją z Ekstraklasy. Została w niej, ale które miejsca zajmowała w następnych rozgrywkach? Drugie, trzecie, piąte. W takim klubie to nikogo nie powinno zadowalać, bo wszyscy oczekują mistrzostwa - zakończył.