De la Fuente wbił szpilę Deschampsowi. "Zawsze można znaleźć usprawiedliwienie"
Didier Deschamps po meczu Francji z Hiszpanią (0:2) narzekał na pracę sędziego. W zdecydowany sposób jego żale podsumował Luis De la Fuente.
Deschamps miał prawo czuć rozgoryczenie, bo jego drużyna w starciu z mistrzami Europy była bezradna. Francuzi stracili szansę na trzeci z rzędu awans do finału mistrzostw świata. Zagrają o brąz.
Selekcjoner "Trójkolorowych" po meczu próbował część winy za niepowodzenie zwalić na Ivana Bartona. Jego zdaniem sędzia nie uniósł rangi meczu.
- Jeśli powiem coś więcej o sędziowaniu, zabrzmię jak płaczek, bo w końcu to my przegraliśmy. Ale pytam jedynie, czy sędziowanie było na poziomie półfinału mistrzostw świata. Był rzut karny, ale nie chodzi o to, to tylko dodatek. Nie mam nic przeciwko sędziemu, ale zadajcie sobie pytanie - mówił Deschamps. Więcej na ten temat piszemy TUTAJ.
O słowa selekcjonera reprezentacji Francji był pytany Luis De la Fuente. Jego komentarz był dość wymowny.
- Kiedy wyniki nie układają się po twojej myśli, zawsze można znaleźć jakieś usprawiedliwienie. Miejscami to, co wydarzyło się dziś, przypomniało nam mecz z Urugwajem. Ale jeśli Deschamps ma rację, to my przeżyliśmy to już wcześniej. Przecież nam również nie uznano bramki. Szczerze mówiąc, teraz nawet o tym nie myślę - stwierdził De la Fuente.
Nie oznacza to, że Hiszpan nie miał uwag do sędziego Bartona. Według niego arbiter był zbyt pobłażliwy.
- Sędzia pozwalał na zbyt wiele ostrych fauli. Już wcześniej przeżyliśmy bardzo nieprzyjemną sytuację w meczu z Urugwajem. To nie było sprawiedliwe… - podsumował trener mistrzów Europy.