Deco poleciał po Alvareza. Ostatnia walka Barcelony. "Chcę zobaczyć minę"
FC Barcelona podejmuje ostatnią próbę sprowadzenia Juliana Alvareza. Gerard Romero ujawnił, że Deco wybrał się do Madrytu, aby porozmawiać z agentem zawodnika Atletico Madryt.
Saga związana z transferem Juliana Alvareza trwa. FC Barcelona wciąż marzy o sprowadzeniu reprezentanta Argentyny, ale Atletico pozostaje nieugięte, a na dodatek wrogo nastawione do działań "Blaugrany".
Mistrzowie Hiszpanii wierzą, że mimo wszystko uda im się sprowadzić upragnionego zawodnika. We wtorek okazało się, że Deco poleciał do Madrytu na negocjacje z agentem piłkarza. Spotkanie ma odbyć się już niebawem.
Finał sprawy spodziewany jest na przyszły tydzień. Wtedy powinniśmy poznać ostateczny werdykt w sprawie transferu Alvareza do Barcelony. Za kilka dni Atletico wróci do treningów.
Atmosferę podgrzał też Jota Jordi z El Chiringuito. Jego zdaniem kluczowy może okazać się 10 sierpnia. Zasugerował, że wtedy Diego Simeone dowie się, że do dyspozycji ma tylko Alexandra Sorlotha.
- Chcę zobaczyć minę Gila Marina, kiedy porozmawia z Simeone po pierwszym treningu… zwłaszcza kiedy mu powie, że ma tylko Sorlotha - napisał na Twitterze.
Gil to prezes Atletico i przeciwnik sprzedania 26-latka do Barcelony. Czas pokaże, czy działacz odniesie ostateczne zwycięstwo. W poprzednim sezonie Alvarez zagrał w 49 meczach, zdobył 20 bramek i zanotował dziewięć asyst.