Deklasacja. Arsenal zdemolował rywala w FA Cup

Arsenal bez większych problemów wywalczył awans do 1/8 finału FA Cup. Londyńczycy spokojnie wygrali 4:0 z trzecioligowym Wigan.
Arsenal podszedł do tego meczu jako murowany faworyt. "Kanonierzy" są liderami Premier League, a Wigan zajmuje obecnie miejsce w strefie spadkowej League One.
Mikel Arteta dał odpocząć kilku ważnym piłkarzom. Na ławkę rezerwowych zostali odesłani m.in. Declan Rice, Martin Zubimendi czy Gabriel Magalhaes.
"Kanonierzy" dość szybko napoczęli rywala z trzeciego poziomu rozgrywkowego. W 11. minucie wynik meczu otworzył Noni Madueke. W 19. minucie Gabriel Martinelli trafił na 2:0.
Arsenal nie zamierzał się zatrzymywać. Trzecia bramka była dziełem Jacka Hunta, który przypadkowo skierował piłkę do własnej siatki. W 27. minucie na listę strzelców wpisał się Gabriel Jesus.
Do przerwy było 4:0 dla faworytów. Na drugą połowę nie wyszedł Saka, którego zmienił Gyokeres. Po godzinie gry Mikel Arteta wpuścił z ławki Leandro Trossarda i 16-letniego Marlego Salmona.
W ostatnim fragmencie meczu "The Gunners" kontrolowali grę. Ich ataki nie toczyły się w huraganowym tempie. Ekipa Artety wiedziała, że ma awans i musi oszczędzać siły przed kolejnymi meczami.
Arsenal ostatecznie wygrał 4:0 i zameldował się 1/8 finału FA Cup. Piłkarze Wigan pożegnali się z rozgrywkami.