Deschamps mógł wrócić do pracy. Wiadomo, z kim negocjował
Didier Deschamps mógł szybko wrócić do pracy. Rozmowy w tej sprawie zakończyły się jednak fiaskiem.
Deschamps po czternastu latach ustąpił ze stanowiska selekcjonera reprezentacji Francji. Jego kadencja zakończyła się nieszczęśliwie. "Trójkolorowi" zajęli na mundialu czwarte miejsce. Liczyli na znacznie więcej.
57-latek po mistrzostwach świata zapowiedział, że nie zamierza żegnać się ze światem futbolu. Według portalu RMC Sport miał możliwość błyskawicznego powrotu do pracy. Chciało go Al-Ahli.
Do tej pory trenerem saudyjskiego klubu był Matthias Jaissle. Niemiec zdecydował się jednak na powrót do Europy - objął Newcastle United. Deschamps był jednym z kandydatów do zwolnionej przez niego posady.
Był, bo rozmowy nie zakończyły się porozumieniem. Główną przeszkodą do nawiązania współpracy miał być sposób podejmowania decyzji w saudyjskiej piłce. Proces jest długi i złożony, bo angażuje się w niego wiele osób. Na końcu i tak wszystko zależy od saudyjskiego państwowego funduszu PIF.
Ostatecznie Al-Ahli zdecydowało się na znacznie mniej znanego trenera. Drużynę przejął Marino Pusić, który wcześniej prowadził m.in Al-Jazirę czy Szachtara Donieck.
Można się spodziewać, że w przyszłości Deschamps dostanie kolejne oferty z Arabii Saudyjskiej. Działacze z tego kraju kontaktowali się z nim już w 2025 roku.