Deschamps zdradził powód odejścia. "To było nie do zniesienia"
W sobotę Didier Deschamps po raz ostatni poprowadził reprezentację Francji. Po meczu o trzecie miejsce z Anglią (4:6) na mistrzostwach świata przyznał, co miało wpływ na zakończenie współpracy z kadrą.
Francja przegrała w sobotę z Anglią 4:6 i zakończyła mundial dopiero na czwartym miejscu. Na listę strzelców po stronie "Les Blues" wpisali się Kylian Mbappe (dublet), Bradley Barcola oraz Ousmane Dembele.
Spotkanie rozgrywane na obiekcie w Miami było przy okazji pożegnaniem Didiera Deschampsa. W barwach reprezentacji Francji zanotował aż 187 występów - 122 zwycięstwa, 32 remisy i 33 porażki.
Współpraca obu stron trwała nieprzerwanie od 2012 roku. W tym czasie "Trójkolorowi" wygrali mundial (2018 roku) i Ligę Narodów (2021 rok).
Tuż po sobotnim meczu Deschamps opowiedział o powodach rozstania. Jedną z przyczyn była zła atmosfera wokół jego osoby. Brak większej liczby sukcesów w ostatnich latach i przegrany finał MŚ w Katarze sprawiły, że trener stał się obiektem krytyki ze strony mediów i kibiców.
- Uznałem, że nadszedł odpowiedni czas, aby zakończyć tę misję. Podjąłem tę decyzję nie dla swojego dobra, ale dla dobra reprezentacji Francji. Wokół mojej osoby panowała atmosfera, która była nie do zniesienia, a kadra na to nie zasługiwała - powiedział w rozmowie z M6.
- To nie była decyzja podjęta z dnia na dzień. Długo nad nią myślałem. Mogłem odejść przed mundialem lub jeszcze w trakcie, ale nie chciałem tego robić, ponieważ szanuję kadrę - podsumował Francuz.
Lada moment następcą Deschampsa na stanowisku selekcjonera "Les Blues" zostanie Zinedine Zidane. Jego umowa potrwa do 2030 roku.