Dlatego Lech zawiódł z Cracovią. Frederiksen wskazał powód
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Lech Poznań rozczarował na inaugurację Ekstraklasy. Niels Frederiksen wyjaśnł, dlaczego mistrzowie Polski nie poradzili sobie z Cracovią.
Lech w meczu o Superpuchar Polski wygrał z Górnikiem Zabrze 3:1, a rywalizację w eliminacjach Ligi Mistrzów rozpoczął od pokonania Aarhus 4:1. W Ekstraklasie nie poszedł za ciosem. Z Cracovią tylko zremisował 0:0.
Poznaniacy przez cały mecz mieli przewagę, ale nie potrafili rozmontować defensywy Cracovii. Nie stworzyli sobie zbyt wielu klarownych okazji do zdobycia bramki.
- Można powiedzieć, że ten mecz nie był zły w naszym wykonaniu, ale nie był też idealny. Pewne rzeczy moglibyśmy zrobić lepiej. Powinniśmy sobie radzić lepiej z piłką przy nodze. Na co dzień prezentujemy lepszy poziom, dzięki czemu stwarzamy sobie po prostu więcej szans pod bramką przeciwnika. Tym razem tego zabrakło - komentował Frederiksen, którego cytuje portal sportowy-poznan.pl.
- Jeżeli chodzi o grę bez piłki, myślę, że uniknęliśmy wielu groźnych sytuacji ze strony przeciwnika. Nie pozwoliliśmy mu na zbyt wiele. Oczywiście ciężko uniknąć jakichkolwiek okazji ze strony rywala. Aczkolwiek podsumowując to spotkanie, myślę, że powinniśmy oczekiwać po prostu lepszego występu - przyznał Duńczyk.
Frederiksen uważa, że w sobotę jego drużyna w fazie ataku zaprezentowała się najsłabiej z trzech dotychczasowych meczów w tym sezonie.
- Spotkaliśmy się z drużyną bardzo mocną w kontekście fizycznym. Bardzo dobrze broniącą. Przyczyną było to, że nie znaleźliśmy odpowiedniej jakości w naszych poczynaniach. Chociażby na tym poziomie, na którym stała ona w meczu przeciwko Górnikowi. Oczywiście jako porównanie również możemy wziąć mecz z Aarhus, w którym strzeliliśmy cztery gole. Aczkolwiek tam też nie mierzyliśmy się naturalnie z drużyną, która stała nisko. Aarhus chciało grać wysoko. Mieliśmy dzięki temu przestrzeń, więc to był zupełnie inny mecz. Te wszystkie mecze są po prostu od siebie różne - podsumował Frederiksen.
Lech kolejny mecz zagra już w środę. Czeka go wtedy rewanż z Aarhus.
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google