Dlatego Lewandowski zaakceptował ofertę. "Chicago nie było priorytetem"
Robert Lewandowski powinien niedługo podpisać kontrakt z Chicago Fire. Sebastian Staszewski, autor książki Lewandowski. Prawdziwy, podkreślił na kanale WP Sportowe Fakty, że 37-latek nie chciał czekać dłużej na ofertę z Bliskiego Wschodu.
Lewandowski w maju ogłosił odejście z FC Barcelony. Po czterech latach gry w barwach "Blaugrany" postanowił zmienić pracodawcę.
O napastnika od dłuższego czasu zabiegało Chicago Fire. Niedawno odwiedził on Wietrzne Miasto, aby z bliska zobaczyć, jak funkcjonuje ten klub. Jednocześnie czekał na potencjalne propozycje z innych ekip.
Według doniesień "Lewy" nie chciał jednak czekać w nieskończoność na ewentualne oferty z Arabii Saudyjskiej. Dlatego zaakceptował warunki Chicago Fire.
- Chicago jest i było jedyną konkretną ofertą, jaką "Lewy" ma na stole. Chicago nie było jego priorytetem, a teraz priorytetem przestało być czekanie. Robert nie chce dłużej czekać na oferty z Arabii Saudyjskiej, z Zatoki Perskiej - powiedział Sebastian Staszewski na kanale WP Sportowe Fakty.
- Robert zdecydował się przyjąć tę ofertę. Nawet dziś można spodziewać się ogłoszenia transferu. Nie ma na co czekać. Robert chce rozpocząć przygotowania do sezonu. Nie chciał czekać i wszystko wskazuje na to, że lada moment umowa zostanie podpisana. To dobrze, że saga dobiega końca - dodał.
Kiedy Lewandowski mógł zadebiutować w nowych barwach? 17 lipca podopieczni Gregga Berhaltera wrócą do gry, mierząc się z Vancouver Whitecaps. Potencjalnie mecz ten mógłby być reklamowany jako pojedynek dawnych znajomych, czyli Roberta i Thomasa Muellera.