Dlatego Rodado trafił na ławkę. Jop się tłumaczy
Angel Rodado wrócił na ławkę rezerwowych Wisły Kraków. Mariusz Jop wyjaśnił, dlaczego Hiszpan w zagrał tylko w końcówce meczu z Pogonią Szczecin (2:2).
Rodado był liderem Wisły w Betclic 1 Lidze. W końcówce poprzedniego sezonu przeszedł operację lewego barku. Z jej powodu z opóźnieniem rozpoczął przygotowania do trwających już rozgrywek.
Jop ostrożnie wprowadza Rodado do gry. Hiszpan po raz pierwszy w podstawowym składzie zagrał dopiero w trzeciej kolejce - od razu strzelił gola Wiśle Płock. W czwartej serii przeciwko Górnikowi Zabrze spędził na boisku całe spotkanie.
Niedzielny mecz z Pogonią kapitan Wisły znów rozpoczął na ławce rezerwowych. Na boisku pojawił się dopiero w końcówce. Po meczu Jop tłumaczył się z takiej decyzji.
- Wiemy, Angel to jest fantastyczny piłkarz. Dla Wisły zrobił bardzo dużo. Jak jest w dyspozycji, jest w stanie z każdym rywalem strzelać bramki - zastrzegł Jop.
- Jego historia jest taka, że bardzo długo miał kontuzję. Był operowany i trochę inaczej trenował. Później wszedł w mocną pracę z zespołem i było widać, że trochę go to kosztowało. Myślę, że Angel szybko dojdzie do siebie i będzie stanowił też o sile zespołu - dodał trener Wisły.
Być może Hiszpan wróci do podstawowego składu "Białej Gwiazdy" już w sobotę. Wisła zagra wtedy w derbach Krakowa z Wieczystą.