Dlatego Ronaldo wylądował na ławce. Jesus bez ogródek
Cristiano Ronaldo nie podniósł się z ławki w meczu Portugalii z Norwegią. Swoją decyzję wytłumaczył Jorge Jesus, nowy selekcjoner ekipy z Półwyspu Iberyjskiego.
W minioną niedzielę Portugalia zagrała drugi mecz w nowym sezonie Ligi Narodów. Drużyna zdołała pokonać Norwegię na wyjeździe (2:1).
W spotkaniu udziału nie wziął Cristiano Ronaldo. Weteran siedział na ławce przez pełne 90 minut. Jorge Jesus początkowo zamierzał wpuścić napastnika, ale zmienił zdanie.
- To kolejny dzień zgrupowania, z Walią zagrał prawie 70 minut i uznałem, że nie da rady dwa razy z rzędu w wyjściowym składzie. Chciałbym, żeby zagrał w każdym spotkaniu, ale w różnym wymiarze czasu - powiedział selekcjoner jeszcze przed pierwszym gwizdkiem.
- Nie wszedł, myślałem o wprowadzeniu go może na pół godziny, ale każdy mecz dyktuje swoje scenariusze. Uznałem, że to nie był odpowiedni moment, żeby go wpuścić. Są jeszcze dwa spotkania, ale nie chodziło o to, żeby go chronić, bo był w stanie grać tak długo, ile bym chciał - dodał po zakończeniu meczu.
- Potrzebowałem zawodnika o innych cechach, ale to nie znaczy, że jest poza selekcją - wręcz przeciwnie. Być może teraz, przeciwko Danii, zagra - podsumował dla RTP.
Spotkanie z Danią zaplanowano na 1 października. Później Portugalczyków czeka jeszcze rewanż z Norwegią.
Ronaldo ma za sobą 234 mecze w narodowych barwach, zdobył 146 bramek. W niedzielnym meczu nie podniósł się z ławki pierwszy raz od 2008 roku. Szczegóły znajdziecie TUTAJ.