Dlatego trener Norwegii zmienił Haalanda. "To nie była trudna decyzja"
Erling Haaland nie dokończył ćwierćfinałowego meczu mundialu z Anglią. Stale Solbakken wyjaśnił, dlaczego zdjął z boiska swojego najlepszego strzelca.
Norwegowie przegrali z Anglią 1:2. Decydujący gol padł na początku dogrywki, gdy do bramki trafił Jude Bellingham.
"Wikingowie" próbowali gonić wynik, ale przez kwadrans robili to bez Haalanda. Ich najlepszy strzelec nie wyszedł na drugą połowę dogrywki. Zastąpił go Jorgen Strand Larsen.
Decyzja Stale Solbakkena wywołała duże emocje. Selekcjoner reprezentacji Norwegii jest jednak przekonany, że postąpił słusznie.
- Zdjęcie go z boiska nie było trudną decyzją. Był już kompletnie wyczerpany. Być może powinienem był to zrobić już dziesięć minut wcześniej - komentował Solbakken.
- Haaland rozegrał fantastyczny mundial. W każdym meczu zużywał ogromne ilości energii. Poza tym w drugiej połowie doznał mocnego stłuczenia uda. W połączeniu ze zmęczeniem miało to duże znaczenie - uważa Norweg.
- Erling dał z siebie wszystko. Uważam też, że miał trochę pecha w niektórych sytuacjach. Ale zdobył dla nas siedem bramek w pięciu meczach. Rozegrał fantastyczny turniej - podsumował Solbakken.
Dla norweskiego futbolu ćwierćfinał mundialu jest największym sukcesem w historii. Wcześniej reprezentacja tego kraju dotarła najwyżej do 1/8 finału mistrzostw świata.