Dlatego upadł głośny transfer Widzewa. Szokujące szczegóły. "Był już spakowany"

Dlatego upadł głośny transfer Widzewa. Szokujące szczegóły. "Był już spakowany"
brunocoelho / shutterstock
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Marin Soticek miał zostać nowym zawodnikiem Widzewa Łódź, ale ostatecznie nie trafił do Polski. O konkretnym powodzie na kanale Meczyki opowiedział Tomasz Włodarczyk.
21-letni Chorwat ostatnie dwa sezony spędził w FC Basel. Swego czasu Szwajcarzy zapłacili za niego trzy miliony euro.
Dalsza część tekstu pod wideo
Teraz skrzydłowy był o krok od transferu do Widzewa Łódź. Transakcja była już na ostatniej prostej, ale piłkarz nie wsiadł w samolot do Polski.
O szczegółach sprawy na kanale Meczyki opowiedział Tomasz Włodarczyk. Jak się okazuje, o wszystkim przesądził telefon od Ivicy Olicia.
Były piłkarz jest obecnie selekcjonerem reprezentacji Chorwacji U21. To właśnie on odradził Sotickowi transfer do Polski.
- Do Soticka zadzwonił Ivica Olić, selekcjoner młodzieżowej reprezentacji Chorwacji, i powiedział, że lepiej by było, gdyby nie szedł do Polski, że bliżej będzie mu do kadry, jak pójdzie do Chorwacji, gdzie zainteresowała się nim Rijeka - przekazał Włodarczyk.
- Piłkarz był już spakowany, zdał sprzęt w FC Basel, miał przylecieć do Polski i podpisać kontrakt z Widzewem, ale jeżeli po takim telefonie piłkarz wycofuje się z transferu, to może dobrze, że tutaj nie trafił - skwitował.

Oglądaj Program Piłkarski na kanale Meczyki:

Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Maciej - Pietrasik
Maciej PietrasikDzisiaj · 11:00
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również