Dlatego Widzew nie zwolnił Jovićevicia. Poszło o spore pieniądze

Dlatego Widzew nie zwolnił Jovićevicia. Poszło o spore pieniądze
Marcin Bulanda / pressfocus
Igor Jovićević został odsunięty od prowadzenia Widzewa Łódź. Dlaczego nie po prostu zwolniony? Powodem są pieniądze.
Kadencja Jovićevicia w była kompromitująca. Zbudowana za miliony euro drużyna grała słabo i znalazła się w strefie spadkowej. Pod wodzą Chorwata wygrała w lidze tylko trzy z dwunastu meczów.
Dalsza część tekstu pod wideo
Miarka przebrała się po porażce z GKS-em Katowice w ćwierćfinale Pucharu Polski. Widzew poinformował o odsunięciu Jovićevicia i powierzył prowadzenie drużyny Aleksandarowi Vukoviciowi.
Kontrakt Jovićevicia z łódzkim klubem obowiązuje do końca czerwca 2027 roku. Chorwatowi w przypadku zwolnienia należałoby się odszkodowanie w wysokości rocznej pensji. To ok. 900 tysięcy euro.
Widzew tym razem postanowił jednak oszczędzić. Piotr Koźmiński z Goal.pl twierdzi, że jeśli Jovićević zostanie zwolniony w czerwcu, to będzie mu się należała tylko półroczna odprawa. W tej sytacji otrzymałby dziewieć, a nie dwanaście pensji. Różnica wynosi 225 tysięcy euro.
Możliwe są też inne scenariusze, choćby rozwiązanie umowy za porozumieniem stron. Póki co Jovićević nie musi jednak wykonywać nerwowych ruchów - wystarczy mu czekanie na kolejne przelewy z Łodzi.
Vuković zadebiutuje w roli trenera Widzewa w sobotę. W swoim pierwszym meczu na ławce łódzkiej drużyny zmierzy się z Lechem Poznań.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 16:09
Źródło: goal.pl

Przeczytaj również