Dlatego Widzew zwlekał ze zwolnieniem Vukovicia. Kuriozalny powód
Aleksandar Vuković nie jest już trenerem Widzewa Łódź. Bartłomiej Stańdo na kanale Meczyki wyjaśnił, dlaczego klub tak długo czekał z tą decyzją.
Widzew w siedmiu dotychczasowych meczach Ekstraklasy wygrał tylko raz. Jest dopiero trzynasty w tabeli.
Wyniki nie broniły Vukovicia. W dodatku od dłuższego czasu podkreślano, że nie jest to trener w typie Łukasza Masłowskiego, który zarządza pionem sportowym łódzkiego klubu.
Pozostaje pytanie, dlaczego Widzew tak długo czekał ze zmianą szkoleniowca. Gdyby przeprowadził ją w poniedziałek, to nowy trener miałby więcej czasu na wdrożenie swoich pomysłów przed niedzielnym spotkaniem z Legią. Zmiana dokonana w czwartek poważnie ogranicza taką możliwość.
Stańdo twierdzi, że mogło to być... celowe działanie Widzewa. Łodzianie chcą w ten sposób namieszać najbliższemu rywalowi.
- Zakulisowo wiem, że ma to być chęć zaskoczenia Legii. Jeżeli Marek Papszun przygotowywał się na Widzew Aleksandara Vukovicia, to teraz będzie zaskoczony. To jest impuls, który ma dać cokolwiek przy Łazienkowskiej - wyjaśnił Stańdo.
- Nowy trener będzie miał dwa treningi z drużyną. Mało, ale ta nowa miotła czasami potrafi zdziałać cuda. Aleksandar Vuković w swoim debiucie wygrał z Lechem. Być może teraz też liczą na efekt nowej miotły - dodał.
Oglądaj program specjalny o zwolnieniu Vukovicia na kanale Meczyki:
