Dlatego Widzew zwolnił Vukovicia. Masłowski wyjaśnił. "Mamy inne spojrzenie"
W czwartek Widzew Łódź zwolnił Aleksandara Vukovicia z funkcji pierwszego trenera. Dyrektor klubu Łukasz Masłowski zdradził powody takiej decyzji.
Vuković przyszedł do Łodzi wiosną i utrzymał zespół w lidze. Nowy sezon rozpoczął jednak słabo - Widzew wygrał tylko jeden mecz z siedmiu i zajmuje dopiero 13. miejsce w ligowej tabeli. W efekcie Serb stracił pracę - zastąpił go Mateusz Stolarski.
O tym, dlaczego Widzew zmienił trenera, opowiedział na piątkowej konferencji prasowej dyrektor sportowy Łukasz Masłowski. Przyznał, że Vuković miał inną wizję Widzewa niż sam Masłowski czy właściciel Robert Dobrzycki.
- Zmiany następują, a uważam, że do końca, do ostatniego dnia, wspieraliśmy trenera Vukovicia. Wszyscy popełnialiśmy błędy, nie tylko trener - zaczął Masłowski. - Powody rozstania? Dzisiaj zawsze przychodzi refleksja. Mieliśmy sporo czasu, by się zastanowić, czy ta wspólna wizja będzie miała docelowo sukces. To też nie tak, że ocenialiśmy trenera przez pryzmat jednego czy drugiego meczu. To byłoby nieprofesjonalne - zauważył.
- Ocenialiśmy, jak wyglądał Widzew w ostatnim czasie, ostatnim sezonie, jeśli chodzi o model, styl, filozofię gry. (...) Doszliśmy do wniosku, że trochę inaczej patrzymy na futbol. Nie lepiej czy gorzej, a inaczej. Dostając kredyt zaufania od właściciela też on oczekuje, by Widzew wyglądał tak, jak ja sobie wyobrażam piłkę nożną i też ma wobec mnie oczekiwania. Doszliśmy więc do wniosku, że to czas poszukać trenera, którego wizja gry, model będzie zdecydowanie bliższy mnie, właścicielowi, czy całemu zarządowi - dodał dyrektor Widzewa.
Masłowski został także zapytany o to, czy nie kusiło go, by tej zmiany trenera dokonać wcześniej.
- Trener zasługiwał, by rozpocząć ten sezon razem i spróbować iść w kierunku, w którym ja bym chciał, by ta drużyna i klub szedł. Nie żałuję, że nie było tej zmiany wcześniej. [Ale] ten koniec współpracy nie jest satysfakcjonujący, to dla mnie trudny moment, nie czuję się z tym najlepiej, to zawsze też porażka dyrektora sportowego - podkreślił.
- Mamy inne spojrzenie na to, jak to ma w niedalekiej przyszłości wyglądać - i stąd to rozstanie. Taka decyzja zapadła. Jest nowy dzień, nowe rozdanie. Wiem, że ostatnio było sporo zmian, ale mam nadzieję, że będzie ich coraz mniej, a klub będzie szedł w kierunku stabilizacji, bo ona jest bardzo ważna - podsumował.
Oglądaj konferencję Widzewa i program specjalny na kanale Meczyki
