Przełomowe wieści dla Lecha! Wiceszef MSZ wyjaśnił sprawę Agnero i Yegbe

Przełomowe wieści dla Lecha! Wiceszef MSZ wyjaśnił sprawę Agnero i Yegbe
Pawel Jaskolka / pressfocus
Marcin Bosacki, wiceminister spraw zagranicznych, wyjaśnił wątpliwości wokół Yannicka Agnero i Terry'ego Yegbe. Według niego obaj piłkarze Lecha mogą zdążyć z powrotem do Polski na czwartkowy mecz z FC Thun w eliminacjach Ligi Europy.
Agnero i Yegbe nie mogli zagrać w wyjazdowym meczu Lecha z KI Klaksvik w eliminacjach Ligi Europy z powodu formalności wizowych. Obaj ostatnie dni spędzili w Afryce - napastnik starał się o dokumenty w Senegalu, a obrońca w Nigerii.
Dalsza część tekstu pod wideo
Część kibiców Lecha zaczęło apelować o pomoc do wielkipolskich polityków: ministra sportu Jakuba Rutnickiego czy wiceministra spraw zagranicznych Marcina Bosackiego. Drugi z nich wyjaśnił sytuację obu piłkarzy w mediach społecznościowych.
- Od wczoraj poznańskie media wypytują mnie, czy to prawda, że dwaj afrykańscy piłkarze Lecha Poznań „utknęli w Afryce z winy MSZ, czekając długo na wizy”? Nieprawda. Zanim przedstawię fakty, muszę - jako kibic Kolejorza od pół wieku, który wielokrotnie klub wspierał - jasno zastrzec, że wizy przyznają nie ministrowie, a konsulowie - zgodnie z prawem RP, procedurami i na podstawie dokumentów - przypomniał Bosacki.
Według wiceszefa MSZ obaj zawodnicy we wtorek powinni odebrać dokumenty, które są niezbędne do pobytu w Polsce. Jego wypowiedź - z wytłumaczeniem przebiegu tej procedury - prezentujemy poniżej.
  1. Obaj piłkarze, Agnero i Yegbe, są umówieni na odbiór wiz na jutro. I wiedzą o tym - oni i klub - od ubiegłego wtorku, kiedy z konsulami się widzieli, składając wnioski.
  2. Rozpatrzenie wniosku o wizy długoterminowe wymaga konsultacji wielu organów państwowych. Zamknięcie tego procesu w cztery dni robocze świadczy o sprawności i dobrej woli konsulów, a nie, jak chce część mediów, o opieszałości.
  3. Nieprawdą jest też, jakoby zawodnicy „czekali dwa miesiące na rozpatrzenie sprawy przez konsula”. Jeden z nich pierwszy raz skontaktował się z konsulatem w połowie lipca, drugi pod koniec miesiąca, ale komplet dokumentacji dostarczyli w początku sierpnia i bez zwłoki otrzymali termin na spotkanie.
  4. Zastanawiać może oczywiście, dlaczego ten tygodniowy proces wizowy odbywa się na ostatnią chwilę (poprzednie wizy wydane w innych krajach UE kończą się w sierpniu) i w kluczowych momentach kwalifikacji do pucharów europejskich? Dlaczego nie wystąpiono o wizy dużo wcześniej - zwłaszcza w wypadku Agnero, który jest w klubie od roku (!) i spokojnie mógł proces wizowy przejść w majowo-czerwcowej przerwie? Nie wiem, to są pytania do samych zawodników i ich pracodawcy.

    Ja jako minister cieszę się, że konsulowie MSZ działają sprawnie, wspomagając polski sport; a jako kibic - że obaj piłkarze mogą zdążyć na czwartkowy ważny mecz.
Yegbe od początku sezonu tworzył w Lechu podstawowy duet stoperów z Wojciechem Mońką. Z kolei Agnero, który w tych rozgrywkach strzelił dwa gole, może być w najbliższym czasie bardzo istotny z powodu problemów zdrowotnych Mikaela Ishaka.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 19:57
Źródło: Marcin Bosacki

Dyskusja

Przeczytaj również