Dobrzycki opuści Widzew? Były kadrowicz ujawnił plan w razie spadku

Widzew Łódź rozpaczliwie walczy o utrzymanie w Ekstraklasie. Sytuacja drużyny wygląda źle, ale kibice nie powinni się martwić przynajmniej o jedną rzecz. Nic nie wskazuje na to, aby Robert Dobrzycki stracił zainteresowanie projektem.
Robert Dobrzycki deklarował, że Widzew to z jego perspektywy wieloletnia pasja, a nie krótkotrwałe zainteresowanie. Wszystko zapowiada, że właściciel dotrzyma słowa i zostanie z klubem nawet w razie spadku do I ligi.
Ten zaś wydaje się całkiem prawdopodobny. W szalonym sezonie Ekstraklasy trudno cokolwiek przewidzieć, lecz Łodzianie mają trzy punkty straty do bezpiecznego miejsca. Do końca sezonu zostało raptem siedem kolejek.
- Na pewno plan jest taki, że ten człowiek zostanie. I będzie tym, który będzie chciał jak najszybciej wrócić do Ekstraklasy. To jest taki scenariusz, o którym dzisiaj mogą myśleć w najczarniejszych snach w Łodzi - stwierdził Radosław Majdan w programie Przegląd Ligowy.
- Nie nastąpi rozpad czy rozłam w klubie. Nie dojdzie do sytuacji, tak jak to czasami bywa, że klub z Ekstraklasy, który spada do I ligi, zaczyna borykać się z problemami finansowymi, czy trzyma się usilnie liny, żeby nie spaść bezpośrednio do kolejnej ligi niżej - dodał były reprezentant Polski.
Dobrzycki do tej pory wykazał się gigantycznym zaangażowaniem pod względem finansowym. Tylko w tym sezonie Widzew wydał blisko 23 miliony euro na wzmocnienia, co jest absolutnym rekordem Ekstraklasy. W ślad za fortuną nie poszły jednak natychmiastowe wyniki sportowe.
Podopiecznych Aleksandara Vukovicia czekają teraz absolutnie kluczowe starcia z Termalicą, Radomiakiem, Motorem i Legią. Po tej serii wszystko może być już rozstrzygnięte. Do tej pory Serb nie przegrał żadnego meczu u sterów Łodzian, ale tylko raz wygrał i trzykrotnie zremisował.