Dobrzycki przemówił ws. Bukariego. Zdradził, co planuje Widzew

Robert Dobrzycki przemówił w sprawie Osmana Bukariego. Właściciel Widzewa Łódź zdradził, co planuje klub, nie tylko wobec gracza.
Działo się zimą w Widzewie Łódź. Do klubu przeszli Osman Bukari, Przemysław Wiśniewski, Emil Kornvig, Steve Kapuadi, Carlos Isaac, Christopher Cheng, Bartłomiej Drągowski oraz Lukas Lerager.
Najdroższy był pierwszy z nich. Sprowadzenie 27-letniego Ghańczyka z Austin FC kosztowało pięć i pół miliona euro. Został on najdroższym graczem w historii nie tylko klubu, lecz także rozgrywek.
Jak dotychczas nie szło mu jednak najlepiej. W ośmiu występach ani razu nie zapisał się w protokole. Wobec tego zaczęto łączyć go z powrotem do Crvenej zvezdy, gdzie występował w latach 2022-2024.
Robert Dobrzycki wykluczył jednak taką możliwość. Właściciel Widzewa poinformował, że 27-letni Ghańczyk pozostanie w klubie. Wyznał ponadto, że latem nie zamierza dokonywać zbyt wielu transferów.
- Bukari jest w klubie, jest naszym zawodnikiem i planujemy grać z nim w następnym sezonie. Trzeba wziąć pod uwagę, że on przyjechał do Polski zimą z Teksasu i nie miał wiele czasu, by się pokazać. A gdy wszedł w swoim ostatnim starciu, to moim zdaniem zagrał poprawnie. To jest dobry piłkarz, trzeba mu dać więcej czasu i zobaczymy - powiedział.
- Na pewno jakość ekipy jest dużo lepsza, niż była, wiec siłą rzeczy w kolejnych okienkach transferowych nie musi być tak wiele ruchów, jak w poprzednim sezonie. Uważam, że ta drużyna ma podstawy, by grała dużo lepiej. Gdy dziś patrzę na zespół, na nazwiska, jakie mamy i jakie mieliśmy, to oprócz graczy, którzy zostali u nas, nawet trudno mi powiedzieć, gdzie ci poprzedni obecnie grają. To najlepiej pokazuje, że jakość była średnia i coś trzeba było z tym zrobić - dodał w rozmowie z Interią.
Widzew zajął 14. miejsce w PKO BP Ekstraklasie. Niżej uplasowały się tylko Piast Gliwice, Lechia Gdańsk, Arka Gdynia oraz Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Trzy ostatnie ekipy spadły do Betclic 1 Ligi.