Dramat syna mistrza świata. Złamał kark podczas meczu
Syn legendarnego Juergena Klinsmanna doznał groźnej kontuzji. Z powodu urazu w tym sezonie już nie zagra.
W sobotę Palermo pokonało u siebie Cesenę w 35. kolejce drugiej ligi włoskiej. Rywalizacja zakończyła się wynikiem 2:0.
Dostępu do bramki przegranej drużyny bronił Jonathan Klinsmann. 29-latek nie będzie wspominał minionego spotkania najlepiej.
W końcówce starcia golkiper zderzył się z Filippo Ranocchią i doznał groźnego urazu. Na skutek odniesionej kontuzji opuścił boisko w kołnierzu ortopedycznym.
Niedługo po meczu Cesena poinformowała, że Klinsmann doznał złamania na wysokości pierwszego kręgu szyjnego. W rezultacie w tym sezonie już nie zagra. CorriereRomagna przekazało, że będzie pauzował pół roku.
- Niestety mój sezon dobiegł końca. Podczas meczu doznałem złamania kręgosłupa, przez co na jakiś czas muszę zrezygnować z gry. Chciałbym podziękować wszystkim obecnym na stadionie oraz personelowi szpitala w Palermo, kibicom za ciepłe słowa wsparcia, a także moim przyjaciołom i rodzinie, którzy wspierali mnie przez ostatnie kilka dni. Życzę chłopakom powodzenia w walce o awans do play-offów. Do zobaczenia wkrótce - przekazał na Instagramie Klinsmann.
29-latek jest synem legendarnego Juergena Klinsmanna. Jego ojciec występował w barwach m.in. Stuttgartu, Bayernu czy Interu. Co więcej, razem z reprezentacją Niemiec triumfował na mistrzostwach Europy i mundialu.