Dramat w Niemczech. Nie żyje kibic

Dramat w trakcie starcia Eintrachtu Brunszwik z Dynamem Drezno. Nie żyje jeden z fanów.
W sobotę Eintracht Brunszwik mierzył się z Dynamem Drezno w meczu piątej kolejki 2. Bundesligi. Spotkanie zakończyło się podziałem punktów. Było 2:2.
Wynik zszedł na dalszy plan wobec wydarzeń, do których doszło na trybunach. Przed rozpoczęciem rywalizacji na głównym sektorze zasłabł jeden z fanów.
Na miejsce wezwano służby ratunkowe. Ratownicy zasłonili miejsce białymi płachtami i rozpoczęli akcję ratowniczą. Przeprowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową.
Z głośników przyznano, że kibic walczy o życie. Rozpoczęcie starcia opóźniono o 15 minut. Kiedy podjęto decyzję o przewiezieniu go do szpitala, wydawało się, że udało się go uratować.
Niestety, 52-letni Niemiec zmarł w karetce po rozpoczęciu gry. Poinformował o tym Eintracht. - Nasze myśli i wyrazy współczucie kierujemy do rodziny i przyjaciół 52-letniego Niemca - czytamy.
Eintracht ograniczył relacjonowanie przebiegu starcia w mediach społecznościowych. Na stadionie zaniechano za to dopingu. Przywrócono go po przerwie na prośbę rodziny i przyjaciół zmarłego.