Dudek zaskoczył ws. bramkarza Tottenhamu. "To może mu pomóc"

Antonin Kinsky z Tottenhamu popełnił fatalne błędy w meczu z Atletico (2:5) w Lidze Mistrzów. Jerzy Dudek wskazał, jak teraz w stosunku do czeskiego bramkarza powinien zachować się Igor Tudor.
Kinsky w pierwszym kwadransie wtorkowego meczu puścił trzy gole. Przy dwóch z nich popełnil fatalne błędy. Tudor zdjął go z boiska w 17. minucie.
Na Chorwata posypały się gromy ze strony byłych bramkarzy. Dudek nie śpiewa w chórze tych, którzy potępiają szkoleniowca Tottenhamu.
- Trener pewnie chciał dorzucić trochę świeżości, bo wiadomo, że po trzech szybkich golach, w tym dwóch swoich błędach, bramkarz tej pewności reszcie drużyny nie dawał. W sumie to może mu pomóc. Ale pod jednym warunkiem. Że zagra w następnym spotkaniu - stwierdził Dudek w rozmowie z portalem Goal.pl.
Były bramkarz reprezentacji Polski miał podobną sytuację w trakcie swojej kariery. Gdy był zawodnikiem Liverpoolu popełnił koszmarny błąd w meczu z Manchesterem United. Mimo tego Gerard Houllier wystawił go na kolejne spotkanie.
- Przegraliśmy u siebie 1:3. Też bardzo mnie to bolało. Kilka następnych dni było dla mnie wręcz upiornych. Ale trener Houllier zachował się dobrze względem mnie. Choć ja wtedy wcale tego nie chciałem. Bo się bałem - wspominał Dudek.
- Ten strach się pojawia, boisz się co będzie w następnym meczu. Ale Houllier natychmiast mi powiedział, że muszę grać w następnym meczu, choćby nie wiem co bym sobie myślał. Zagrałem w tym meczu, u siebie, znów złapałem pewność siebie. I żeby nie palić Kinskiego, to on też powinien w następnym meczu otrzymać szansę od Tudora - podsumował.
Tottenham jest w fatalnym położeniu. W Premier League ma zaledwie dwa punkty przewagi nad strefą spadkową. W weekend zagra na wyjeździe z Liverpoolem.