Duńskie media oceniły potyczkę z Lechem. Padły mocne słowa. "Fatalnie, najłagodniej mówiąc"
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Lech Poznań nie pozostawił żadnych wątpliwości i komfortowo pokonał Aarhus. Wątpliwości nie mają też duńskie media, które przekonują, że ich zespół już odpadł z walki o Ligę Mistrzów.
We wtorek Lech zagrał z mistrzami Danii. "Kolejorz" zaprezentował się bardzo dobrze, triumfował 4:1 (2:0). Jest więc o krok od III rundy eliminacji Ligi Mistrzów.
Rozmiary porażki frapują duńskie media. Tamtejsi dziennikarze nie mają wątpliwości, że Aarhus potrzebuje wzmocnień. Na walkę o elitę jest jednak za późno.
- Wynik 1:4, z którym Aarhus pojedzie do Polski, sprawia, że jest fatalnie, mówiąc najłagodniej - czytamy na portalu dr.dk.
- AGF potrafiło wyjść z szatni z dobrym nastawieniem, ale w obu połowach entuzjazm był gaszony. Głównym wnioskiem po tym meczu jest to, że dyrektor sportowy musi zapewnić co najmniej jedno wzmocnienie do obrony, bo to tam brakowało jakości. AGF grało dziś z dobrą drużyną, ale to wciąż duże rozczarowanie, że stracili u siebie cztery gole - podsumowało Tipsbladet.
Dziennikarz Mads Junker, cytowany przez Sport.pl, uważa, że kwestia awansu jest rozstrzygnięta. Aarhus musi myśleć o eliminacjach Ligi Europy. Spotkanie w Poznaniu, zaplanowane na 29 lipca, to formalność.
- Wyrównane było w tym meczu pierwsze pół godziny, ale po golu dla Lecha i czerwonej kartce dla Hansena, na boisku był już tylko jeden zespół. Aarhus praktycznie odpadło już z eliminacji do Ligi Mistrzów. Mogą się już skupić na walce o Ligę Europy i grze w lidze duńskiej - ocenił.
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google