I znowu to samo! Sędziowie z błędami w Ekstraklasie. Dwie pomyłki z karnymi w jednym meczu

I znowu to samo! Sędziowie z błędami w Ekstraklasie. Dwie pomyłki z karnymi w jednym meczu
Screen/X
Kontrowersje w poniedziałkowym meczu PKO BP Ekstraklasy. Arka Gdynia domagała się rzutu karnego za zagranie ręką Marcina Kamińskiego z Wisły Płock. W drugiej połowie zawrzało po drugiej stronie boiska - tym razem "jedenastki" oczekiwali "Nafciarze". Sędziowie byli niewzruszeni. Według Adama Lyczmańskiego - błędnie.
Pierwsza połowa meczu Wisły Płock z Arką nie przyniosła goli, choć obie strony miały ku temu okazje. Po jednej z nich na bramkę gospodarzy uderzał Sebastian Kerk.
Dalsza część tekstu pod wideo
Piłka po strzale Niemca dotknęła ręki Marcina Kamińskiego i wylądowała na bocznej siatce. Sędzia Łukasz Kuźma wskazał na rzut rożny, a następnie wstrzymał grę, nasłuchując informacji z wozu VAR.
Po około dwóch minutach Kuźma nakazał grać dalej - Tomasz Kwiatkowski nie wezwał go do monitora.
W przerwie Marcin Kamiński został zapytany o tę sytuację na antenie CANAL+ Sport. Obrońca potwierdził kontakt piłki z ręką, ale przyznał, że nie wie, czy to kwalifikuje się na rzut karny.
W drugiej połowie zawrzało w polu karnym Arki. Strzał Wiktora Nowaka poszedł po ręce Michała Marcjanika, jednak sędziowie także nie wskazali na “wapno”. Tym razem czas oczekiwania "na słuchawce" był krótszy - decyzja podobna, czyli brak wizyty sędziego Kuźmy przy monitorze i gra dalej.

AKTUALIZACJA 21:37

W CANAL+ Sport głos ws. obu tych sytuacji zabrał Adam Lyczmański. Ekspert sędziowski przyznał, że... obu drużynom należały się rzuty karne w spornych kontrowersjach. To kolejne w tym sezonie błędy sędziowskie.

Dyskusja

Przeczytaj również