Dwa zwycięstwa w dwa dni. Awansowali do LM i zszokowali
Jak nie przekładać meczów uczy Bodo/Glimt. Norweski klub awansował we wtorek do Ligi Mistrzów, a w środę wygrał w krajowym pucharze.
We wtorkowy wieczór Bodo/Glimt wywalczyło awans do Ligi Mistrzów. Norwedzy pokonali w ostatniej rundzie eliminacji NEC Nijmegen.
Klub z Półwyspu Skandynawskiego był w stosunkowo komfortowej sytuacji już po pierwszym meczu. Starcie w Holandii zakończyło się wynikiem 3:1 na jego korzyćć.
W rewanżu Bodo/Glimt dopełniło dzieła zniszczenia. Wygrało na własnym obiekcie 3:0, zwyciężając w dwumeczu 6:1.
Kolejnego dnia po starciu z NEC Nijmegen, w środę, Norwedzy zagrali w krajowym pucharze. Zmierzyli się w pierwszej rundzie z czwartoligowym Fauske Sprint.
W spotkaniu z Holendrami szkoleniowiec Kjetil Knutsen dokonał zmian dopiero w końcówce, aby rezerwowi piłkarze byli gotowi na starcie w pucharze. Jak się okazało, jego plan był świetny.
Bodo/Glimt pokonało Fauske Sprint 5:0 i zameldowało się w drugiej rundzie zmagań. Co ciekawe, obie drużyny kończyły mecz w osłabieniu - piłkarz czwartoligowca, Hakon Reigstad, wyleciał w 11. minucie, a Mathias Blix Olsen około pół godziny później.