Dwie czerwone kartki dla Barcelony. "Tego w telewizji nie pokazali"

Dwie czerwone kartki dla Barcelony. "Tego w telewizji nie pokazali"
Acero / pressfocus
FC Barcelona ograła w sobotę Deportivo Alaves (3:1) w La Liga. Po ostatnim gwizdku na jaw wyszło, że sędzia prowadzący to starcie ukarał dwóch członków sztabu giganta czerwonymi kartkami.
Lepszej odpowiedzi na wtorkową porażkę z Chelsea w meczu Ligi Mistrzów (0:3) piłkarze Barcelony nie mogli sobie wymarzyć. W sobotę zespół prowadzony przez Hansiego Flicka pokonał Deportivo Alaves 3:1.
Dalsza część tekstu pod wideo
Na listę strzelców po stronie mistrza Hiszpanii wpisali się Lamine Yamal i dwa razy Dani Olmo. Mimo wyraźnej przewagi na boisku atmosfera panująca na ławce rezerwowych giganta była naprawdę gorąca.
Jak twierdzi Paco Gonzalez z COPE, sędzia prowadzący to starcie, Miguel Ortiz, odesłał na trybuny dwóch członków sztabu szkoleniowego Barcelony. Reakcji sędziego nie było jednak widać w trakcie transmisji.
- Tego w telewizji nie pokazali - przyznał Gonzalez na antenie. Kibice mistrza Hiszpanii mogli nie wiedzieć o karach dla asystentów Flicka.
W 65. minucie ławkę musiał opuścić Jose Ramon de la Fuente. Trener bramkarzy giganta został ukarany przez arbitra za protesty po jednej z decyzji. Taki zapis miał znaleźć się w protokole meczowym.
Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry czerwoną kartkę obejrzał również Marcus Sorg, czyli asystent Hansiego Flicka. W jego przypadku także poszło o protesty oraz opuszczenie strefy technicznej.
Kolejny mecz Barcelony w La Liga został zaplanowany na 2 grudnia. Drużyna prowadzona przez Flicka zmierzy się w hicie z Atletico Madryt.
Piotr - Sidorowicz
Piotr SidorowiczDzisiaj · 09:55
Źródło: COPE

Przeczytaj również