Dymy w przerwie meczu ze Szwecją! "Mamy zakaz krycia? Katastrofa"

Dymy w przerwie meczu ze Szwecją! "Mamy zakaz krycia? Katastrofa"
Marcin Karczewski / pressfocus
Polska przegrywa 1:2 ze Szwecją do przerwy. Portal X płonie!
Zanim ruszył mecz, brzydko zachowali się miejscowi kibice. Szwedzi bezwzględnie wygwizdali hymn Polski, Mazurka Dąbrowskiego.
Dalsza część tekstu pod wideo
Pierwszą dobrą okazję w tym meczu mieli Polacy, ale fatalnie zagrał Matty Cash. Piłkarz Aston Villi skiksował w polu karnym, kopiąc się piłką w... obie ręce. Tuż po tym faulowany był Robert Lewandowski, jednak najpierw przewinił Cash.
Szwecja odpowiedziała brutalnie. W 19. minucie zupełnie osamotniony Anthony Elanga wpakował piłkę pod poprzeczkę, Kamil Grabara był bezradny. 1:0!
- Elanga non stop sam w tej akcji... Nikt się nie kwapił - zauważył Mateusz Hawrot z Meczyki.pl.
- Pierwszy celny i gol. Większość naszej drużyny została w szatni. Gramy za wolno. 22 minuty bez żadnego zagrożenia - dodał kolejny z naszych dziennikarzy, Dawid Dobrasz.
- Kryminał. Elanga miał tyle miejsca i czasu, że mógł jeszcze wysłać pocztówkę, obdzwonić dalszą rodzinę, podumać nad życiem i dopiero uderzyć - nie dowierzał Dariusz Faron z WP.
Polska szybko otrząsnęła się po straconym golu i ruszyła po bramkę wyrównującą. Najpierw Świderskiego zatrzymał bramkarz, ale w 33. minucie do siatki trafił Nicola Zalewski.
- Svensson zakręcony jak świński ogon przez Zalewskiego. Jak narazie on u nas najlepszy na placu gol i dwie siaty wrzucone. Jedźmy tą stroną,tam nie są pewni,Lagerbielke wcale nie podwaja - podkreślił ekspert kanału Meczyki, Tomasz Kupisz.
Paweł Gołaszewski z Piłki Nożnej zwrócił uwagę, że Nicola Zalewski łatwo radzi sobie z wahadłowym gospodarzy, Svenssonem.
- Grajmy na Svenssona, on jest cienki! Brawo Niiiiicooooola! - napisał.
- Trzeba grać tą naszą lewą stroną. Oskar zrobi im w drugiej połowie potop jak już się pojawi na boisku - zauważył Filip Macuda, nawiązując do Oskara Pietuszewskiego.
Pachniało remisem do przerwy, ale Polacy wręczyli Szwedom prezent. Najpierw łatwo sprokurowali rzut wolny, a potem pozostawili bez krycia po wrzutce Lagerbielke, który trafił na 2:1...
- Sami sobie strzeliliśmy tego gola. 2:1 dla Szwecji z sytuacji, której w ogóle być nie powinno - napisał Żelisław Żyżyński z CANAL+.
- Jest zakaz krycia rywali w polu karnym? Katastrofa - nie przebierał w słowach Tomasz Hatta z igol.pl.
- Strasznie boli ten wynik. Mamy pomysł, jakość, widać serducho, a głupimi błędami wszystko niweczymy - podkreślił Michał Borkowski.
- Dziwna ta pierwsza połowa w Sztokholmie. Niby kreujemy okazje, niby nie przegrywamy walki fizycznej, niby skutecznie kasujemy ataki. A później Szwedzi oddają dwa strzały i zdobywają dwie bramki. Szkoda, ale kwestia awansu wciąż jest otwarta - stwierdził Sebastian Staszewski.
Redakcja meczyki.pl
Adam NowackiDzisiaj · 21:37
Źródło: X

Przeczytaj również