Działacz Widzewa nie miał żadnych złudzeń. "Jest nam wstyd"

Piotr Burlikowski przemówił na temat obecnej sytuacji Widzewa Łódź. Na kanale Meczyki dyrektor ds. pionu sportowego klubu odniósł się do zaskakujących słów właściciela, Roberta Dobrzyckiego.
Walczący o utrzymanie Widzew Łódź nie rozpoczął najlepiej rundy wiosennej w PKO BP Ekstraklasie. Zdobył cztery punkty. Przegrał z Jagiellonią Białystok i GKS-em Bełchatów, wygrał z Wisłą Płock oraz zremisował z Cracovią.
Mimo to w niedawnej rozmowie z TVP Sport właściciel klubu Robert Dobrzycki zdawał się bagatelizować zagrożenie spadkiem z ligi. Pokusił się o wypowiedź, która stała się szeroko cytowana w mediach.
- Walka o utrzymanie? To nie jest temat, który bardzo zajmuje głowy w klubie. Widać zalążki dobrej gry. Jestem optymistą - przekazał. Więcej informacji TUTAJ.
Do słów Dobrzyckiego odniósł się dyrektor ds. pionu sportowego Piotr Burlikowski. Powiedział, że działacze klubu w pełni zdają sobie sprawę z sytuacji, w której się znaleźli.
- Te słowa są trochę w niewłaściwy sposób interpretowane. Zdajemy sobie sprawę, na którym miejscu w tabeli jesteśmy, a więc 17. - oznajmił.
- Nam jest wstyd z tego powodu. To miejsce jest wstydliwe i nieadekwatne. Zdajemy sobie jednak sprawę z procesu, który się dzieje - wyznał.
Widzew traci na ten moment jeden punkt do bezpiecznego 15. miejsca w tabeli PKO BP Ekstraklasy. W nadchodzących dniach zagra z Pogonią Szczecin oraz GKS-em Katowice.
Oglądaj program o polskim Deadline Day na kanale Meczyki:
