Dziennikarze grzmią po klęsce Barcelony. "Przecież to kompletnie rozwala mecz"

Nie brakowało emocji w meczu Atletico z Barceloną (4:0). Eksperci na portalu X zwrócili uwagę nie tylko na przebieg spotkania, ale i postawę sędziów.
Atletico jest o włos od finału Pucharu Króla dzięki wysokiej wygranej nad Barceloną. Już do przerwy podopieczni Diego Simeone prowadzili 4:0.
- Rozdupcyli ich. Nie ma czego zbierać - skwitował Marcin Gazda z Eleven Sports.
- Najlepsza I połowa Atleti w historii Metropolitano. Co za gaz, co za kontry. Barça totalnie zdezelowana. Grizzy - druga młodość, Llorente rządzi w środku pola i nawet Julian się przełamał po 3 miesiącach… - rozpływał się Rafał Lebiedziński. - Najgorszy mecz Barçy za kadencji Flicka? - dodał.
- Co tu się dzieje… - krótko skomentował Jacek Mazurewicz.
W drugiej połowie "Barca" zdobyła gola kontaktowego za sprawą Pau Cubarsiego. Bramkę anulowano, bo analiza VAR wykazała, że na spalonym miał być Robert Lewandowski. Sędziowie zajmowali się jednak tą sytuacją wyjątkowo długo, co nie spotkało się ze zrozumieniem ekspertów.
- Nie no, ale tak serio. Kto tu do kogo podaje i kto jest na spalonym? - nie dowierzał Michał Gajdek.
- Pomijając kontrowersję wymalowanej linii, analiza VAR trwała ponad 6 minut! Przecież to kompletnie rozwala mecz - podkreślił Michał Pol.
- Jak można sprawdzać sytuację 7 minut? Jak nie możesz tego zweryfikować w minutę max dwie to uznajesz decyzję z boiska w takiej sytuacji (czyli gol) - czytamy u Rafała Muniaka.
- Nieprawdopodobne, że 7 minut sędziowie na wozie VAR szukali spalonego. Nieprawdopodobne - wtórował Kamil Warzocha.
- Jeżeli ktoś chce narzekać na sędziowanie w Ekstraklasie, niech obejrzy raz jeszcze na spokojnie mecz Atletico z Barceloną i „popis” pana arbitra - dorzucił Jakub Kłyszejko z TVP Sport.
- Sędzia dziś jest tragiczny w obie strony. Dramat. Dno - podsumował Marcin Gazda, oceniając arbitra.