Echa afery w sprawie Siemieńca. "Panuje wojna o wpływy i władzę"

Echa afery w sprawie Siemieńca. "Panuje wojna o wpływy i władzę"
Michal Kosc / pressfocus
Redakcja meczyki.pl
Adam NowackiDzisiaj · 12:04
Adrian Siemieniec miał złamać przepisy i kontaktować się z jednym z arbitrów PKO BP Ekstraklasy. O aferze związanej z trenerem Jagiellonii Białystok i PZPN-ie mówiono w programie na kanale Meczyki.
W czwartek na jaw wyszło, że przed majowym meczem Jagiellonii Białystok z GKS-em Katowice jej trener, Adrian Siemieniec, kontaktował się z Arkadiuszem Kamilem Wójcikiem, sędzią asystentem PKO BP Ekstraklasy. Z informacji podanej przez serwis WP Sportowe Fakty wynika, że szkoleniowiec dopytywał o arbitra głównego, Pawła Raczkowskiego.
Dalsza część tekstu pod wideo
Główną kwestią było podejście sędziego do piłkarzy "Dumy Podlasia", których ukaranie żółtą kartką, skutkowałoby zawieszeniem na kolejny mecz ligowy. Siemieniec chciał tego uniknąć i liczył na "współpracę" z Raczkowskim. Pośrednikiem w tej rozmowie był natomiast Wójcik.
Z racji tego, że Siemieniec złamał zapisy Konwencji Sędziowskiej PZPN, sprawą zajęła się Komisja Dyscyplinarna PZPN. 24 lipca miało ruszyć postępowanie związane z trenerem Jagiellonii. Tydzień później trener składał wyjaśnienia, o czym szczegółowo przeczytacie TUTAJ.
O aferze wokół szkoleniowca "Dumy Podlasia" mówiono też w programie na kanale Meczyki. Jak zauważył redaktor naczelny, Tomasz Włodarczyk, Siemieniec powinien zostać ukarany, lecz cała sprawa nie kończy się na trenerze. Od wielu tygodni w PZPN-ie trwa bowiem walka o wpływy.
- Oprócz ewidentnego błędu Siemieńca, który powinien zostać ukarany, jest szerszy kontekst. Wśród sędziów panuje wojna o wpływy i władzę. Jedna strona szuka haków na drugich. Fatalnie to wpływa na wizerunek środowiska i PZPN powinien coś z tym zrobić - przyznał Włodarczyk.
Jak informowała Interia, Kamil Arkadiusz Wójcik miał pozwać Marcina Szulca o mobbing. Wcześniej obaj panowie rywalizowali o stanowisko przewodniczącego Kolegium Sędziów PZPN. Finalnie owe funkcja przypadła Szulcowi, co doprowadziło do napięcia między stronami.
- Jest ewidentny konflikt na linii Szulc - Wójcik, czyli szef sędziów - sędzia. Mają sprawę w prokuraturze, bo Wójcik pozwał Szulca o mobbing. (…) Ja to widzę tak, że do tego środowiska sędziowskiego przydałoby się wrzucić granat i to wszystko zniszczyć. Dziś jest słabo z sędziowaniem, ale chyba także z całym środowiskiem - podsumował Włodarczyk.
Wieści w sprawie Siemieńca poruszyły polskie środowisko piłkarskie. Mianem skandalu określił to Jarosław Królewski, o czym TUTAJ.

Oglądaj program na kanale Meczyki:

Przeczytaj również