Ekspert broni Marciniaka. Nie widzi żadnego błędu. "Doszedł do perfekcji"

Ekspert broni Marciniaka. Nie widzi żadnego błędu. "Doszedł do perfekcji"
Pawel Andrachiewicz / pressfocus
Zagraniczne media sporo piszą o decyzji Szymona Marciniaka z meczu Argentyna - Algieria. W obronie polskiego arbitra staje jednak Rafał Rostkowski z TVP Sport.
Marciniak minionej nocy poprowadził swój pierwszy mecz na tegorocznym mundialu. Argentyńczycy wygrali 3:0 po hat-tricku Leo Messiego.
Dalsza część tekstu pod wideo
Gwiazdor jeszcze w pierwszej połowie mógł wylecieć z boiska, ale Marciniak nie pokazał mu nawet żółtej kartki. Więcej na ten temat piszemy TUTAJ.
Rafał Rostkowski z TVP Sport broni jednak polskiego arbitra. Uważa, że Marciniak perfekcyjnie zarządzał meczem, a stopklatka przekłamuje obraz wspomnianej sytuacji.
- Sędzia z Płocka nie sięgnął po kartkę ani razu, a i tak piłkarze byli całkowicie skoncentrowani na grze i grzeczni jak rzadko kiedy. Arbiter doskonale kontrolował sytuację, wyczuwał atmosferę na boisku i wokół niego, dzięki czemu świetnie wiedział, że ten mecz nie potrzebował żadnej kartki - czytamy.
- Najbliżej otrzymania kartki był… Leo Messi, gdy wpadł na rywala i korkami trafił w tył jego łydki. Na stopklatce ta sytuacja wygląda źle, może nawet na czerwoną kartkę, ale w tempie naturalnym już raczej tylko na kartkę żółtą. To nie było ani kopnięcie korkami, ani uderzenie, lecz co najwyżej, jak mawiają piłkarze, tak zwane przerysowanie z nieznacznym dociskiem - ocenił.
- Ta sytuacja najbardziej nadawała się do pokazania kartki – to raczej jedyna istotna kontrowersja z tego meczu. Ten mecz potwierdził, że Marciniak doszedł do perfekcji w rozstrzyganiu nawet najmniejszych wątpliwości na korzyść piłkarzy - zakończył.

Dyskusja

Przeczytaj również