Endrick i spółka odpadli z LE! Co za powrót Niemców, padło sześć goli

Endrick i spółka odpadli z LE! Co za powrót Niemców, padło sześć goli
Screen/X
Olympique Lyon, choć ma w składzie fenomenalnego Endricka, nie wygra Ligi Europy! W czwartek odpadł z Celtą Vigo. Po wysoki triumf oraz pewny awans sięgnął natomiast Freiburg, który rozbił Genk 5:1.

Olympique Lyon - Celta Vigo 0:2

Dalsza część tekstu pod wideo
Pierwszy mecz Olympique'u Lyon z Celtą Vigo zakończył się katastrofalnie dla przedstawiciela La Liga. Ogromny błąd Ionuta Radu sprawił, że Endrick uratował Francuzom cenny remis przed starciem rewanżowym.
Ostatnie spotkania ekipy Ligue 1 nie napawały jednak optymizmem. Na sześć starć nie udało się wygrać ani jednego. Gdyby złych wieści było mało, już w 19. minucie z boiska wyleciał Moussa Niakhate.
Mało brakowało, aby Olympique Lyon szybko osłabił się raz jeszcze. Nicolas Tagliafico w brutalny sposób wyciął Javiera Ruedę. Sędzia tego pojedynku nie dopatrzył się jednak faulu i nakazał grać dalej. Swój wcześniejszy błąd naprawił zaś w doliczonym czasie gry, kiedy to wykluczył Argentyńczyka za drugą żółtą i w efekcie czerwoną kartkę.
Po przerwie w roli głównej znów wystąpił Rueda. Tym razem znakomicie odnalazł się w polu karnym i strzelił na 1:0 dla Celty Vigo.
Hiszpan zapracował przy okazji na miano jednego z bohaterów gości. W samej końcówce francuski zespół dobił Ferran Jutgla. Celta Vigo utrzymała prowadzenie do końca, pokonała Olympique Lyon 2:0 i awansowała do 1/4 finału Ligi Europy. Tam jej rywalem będzie Freiburg.

Freiburg - Genk 5:1

Po nieoczekiwanej porażce w Belgii 0:1 piłkarze Freiburga musieli wziąć się w garść i odrobić straty w dwumeczu z Genkiem. Lepszego wejścia w to starcie podopieczni Juliana Schustera nie mogli sobie wymarzyć.
Zaraz po upływie pierwszego kwadransa prowadzenie drużynie z Niemiec dał Matthias Ginter. Gospodarze nie zwolnili jednak tempa i w 25. minucie prowadzili już 2:0 za sprawą Igora Matanovicia.
Genk dwoił się i troił, aby przed przerwą dojść do głosu. Ich starania przyniosły pożądany efekt w 39. minucie. Do siatki trafił Matte Smets.
Na wiele się to jednak nie zdało. Zaraz po rozpoczęciu drugiej części pojedynku dwa szybkie ciosy zadał Freiburg. Najpierw na 3:1 strzelił Vincenzo Grifo. Chwilę później do siatki trafił też Yuito Suzuki.
W ostatnim minutach regulaminowego czasu gry wszelkich formalności dopełnił natomiast Maximilian Eggestein. W dwumeczu Freiburg rozbił Genk aż 5:2 i w 1/4 finału zagra z Celtą Vigo.
Piotr - Sidorowicz
Piotr Sidorowicz19 Mar · 20:39
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również