Enrique nie gryzł się w język. Tak powiedział o PSG
PSG po bardzo trudnym meczu wygrało z Monaco 3:2 w fazie play-off. Luis Enrique po spotkaniu bardzo chwalił reakcję swoich piłkarzy na trudny początek gry.
Mecz ułożył się fatalnie dla PSG. Paryżanie po 18 minutach przegrywali już 0:2, wkrótce rzut karny zmarnował Vitinha, a boisko z powodu kontuzji musiał opuścić Ousmane Dembele.
Spotkanie odmienił zmiennik tego ostatniego. Desire Doue strzelił dwa gole, trzeciego dołożył Achraf Hakimi i PSG wygrał 3:2.
- Nie jestem po prostu zadowolony, lecz bardzo, bardzo zadowolony. Ojej, co to był za stres! Zaczął się mecz, dwa razy przeszli przez środek boiska i strzelili nam dwa gole. To podważyłoby pewność siebie każdego zawodnika i każdego zespołu. Po 20 minutach czuliśmy, że jesteśmy poza Ligą Mistrzów, ale później weszliśmy w mecz - komentował Enrique.
- Jesteśmy zespołem zwycięzców. Udowodniliśmy to w zeszłym sezonie, a w tym mamy dodatkową presję. Wciąż mamy bardzo młodą drużynę i gdy rzeczy nie idą po naszej myśli, nie jesteśmy perfekcyjni, nie jesteśmy maszynami - dodał trener PSG.
Dembele w tym sezonie ma nieustanne problemy z kontuzjami. Enrique liczy, że reprezentant Francji szybko będzize mógł wrócić do gry.
- Na razie nie wygląda to na coś poważnego. Ma stłuczenie łydki. W środę przeprowadzimy testy. Poza tym uraz uniemożliwiał mu bieganie, więc nie mógł kontynuować gry - podsumował Enrique.