Enrique wypalił ws. Ligi Mistrzów. "Nikt nie wierzył"
PSG zmierzy się z Chelsea w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Luis Enrique podkreślił, że tym razem już nikt nie będzie lekceważył jego zespołu.
W poprzednim sezonie paryżanie po raz pierwszy w historii wygrali Champions League. W fazie pucharowej pokonali kolejno Brest, Liverpool, Aston Villę, Arsenal i Inter.
W połowie minionych rozgrywek PSG raczej nie było wskazywane jako faworyt. Choćby w 1/8 finału nieco większe szanse na awans miał mieć Liverpool. W decydującej fazie sezonu piłkarze z Parc des Princes weszli jednak na najwyższy poziom.
Teraz paryżanie znów spróbują powtórzyć ten sukces. Ich najbliższą przeszkodą na arenie europejskiej będzie Chelsea. W ubiegłym roku "The Blues" pokonali PSG 3:0 w finale Klubowych Mistrzostw Świata.
- Losowanie jak zwykle było fascynujące. Jestem bardzo zadowolony. Zagramy z jedną z najlepszych drużyn, którą znamy. My jesteśmy obrońcami tytułu, więc problemy są po stronie innych klubów - podkreślił Enrique, cytowany przez RMC Sport.
- Sytuacja jest inna niż w zeszłym roku, kiedy na tym etapie nikt nie wierzył, że możemy wygrać Ligę Mistrzów. Dziś wszyscy wiedzą, że stać nas na zwycięstwo w tych rozgrtwkach. Ale żeby to osiągnąć, musimy się poprawić, jestem tego świadomy. Pozytwem jest dla mnie to, że widzę, jak w tym sezonie moja drużyna potrafi radzić sobie z problemami - dodał.
PSG jest obecnie liderem Ligue 1. Najbliższym przeciwnikiem podopiecznych "Lucho" będzie Le Havre.