"Ewidentnie Norwegia skrzywdzona". Niecodzienna kontrowersja na mundialu [AKTUALIZACJA]
!["Ewidentnie Norwegia skrzywdzona". Niecodzienna kontrowersja na mundialu [AKTUALIZACJA]](https://pliki.meczyki.pl/original/638/6a52d4bf33a67.jpg)
Norwegia mogła zostać skrzywdzona w ćwierćfinałowej potyczce z Anglią. Paweł Tanona, ekspert od skandynawskiego futbolu, opisał kontrowersyjną sytuację, po której podopieczni Thomasa Tuchela zdobyli bramkę.
Wynik ćwierćfinału otworzył Andreas Schjelderup. Lewoskrzydłowy Benfiki łądnym uderzeniem pokonał Jordana Pickforda. W doliczonym czasie pierwszej połowie Anglicy trafili na 1:1. Anthony Gordon zagrał do Jude'a Bellinghama, który lewą nogą skierował futbolówkę do siatki.
Gol Anglii padł w kontrowersyjnych okolicznościach. Norwegowie protestowali, podkreślając, że na wstępnym etapie akcji Orjan Nyland wybił piłkę, a ta miała trafić w kabel od kamery zawieszonej nad boiskiem.
W tak niecodziennej sytuacji arbiter powinien przerwać grę i zarządzić rzut sędziowski. Clement Turpin nic takiego nie zrobił, a w końcowym rozrachunku "Synowie Albionu" doprowadzili do remisu.
- Norwescy dziennikarze piszą, że wybita przez Ørjana Nylanda piłka, trafiła w zawieszony nad murawą kabel od kamery poruszającej się nad boiskiem. Stąd nienaturalny i szybki spadek piłki, co poskutkowało golem na 1:1. Ogromne pretensje o to do sędziów w przerwie miał Solbakken. Obrazki pokazane przez TV2 jasno pokazują, że piłka uderzyła o kabel, po czym spadła na murawę. W takim przypadku gra powinna być przerwana i wznowiona rzutem sędziowskim. Sytuacja bardzo, bardzo niecodziennie, ale ewidentnie Norwegia skrzywdzona - opisał Paweł Tanona.
AKTUALIZACJA:
FIFA podała, że nie było kontaktu piłki z kablem od kamery w trakcie akcji. Czujnik zamontowany w futbolówce niczego nie wykrył, więc gol został strzelony w prawidłowy sposób.