Fatalne wieści dla Polski. Jest nowy ranking UEFA

Fatalne wieści dla Polski. Jest nowy ranking UEFA
photo_master2000 / shutterstock.com
Kiepskie informacje dla Polski po środowych meczach Ligi Mistrzów. Chodzi o ranking UEFA, gdzie walczymy, by mistrz PKO BP Ekstraklasy wchodził do Champions League bezpośrednio, bez kwalifikacji. Będzie o to trudno.
Polsce pozostało trzech przedstawicieli w europejskich pucharach. Raków Częstochowa jest już pewny gry w 1/8 finału Ligi Konferencji, a Lech Poznań i Jagiellonia Białystok wystąpią w 1/16 finału. "Kolejorz" zagra z KuPS, a "Jaga" z Fiorentiną.
Dalsza część tekstu pod wideo
Mimo że polskie drużyny nie grają w Lidze Mistrzów, środowe mecze kończące fazę ligową były istotne z naszej perspektywy, jeśli chodzi o ranking UEFA. Rywalizowały bowiem ekipy z krajów bezpośrednio walczących z 12. Polską o lokaty 10-12: 10. Czech i 11. Grecji. Przypominamy, że 10. miejsce na koniec sezonu daje mistrzowi kraju przepustkę do gry w LM bez konieczności eliminacji.
Slavia Praga pojechała na Cypr, by zmierzyć się z Pafos, a Olympiakos do Amsterdamu na mecz z Ajaksem. O ile Czesi dostali srogie lanie na pożegnanie z LM (1:4), o tyle Olympiakos wyszarpał wygraną 2:1 i zapewnił sobie tym samym miejsce w play-offach o 1/8 finału + 0,75 pkt dla Grecji.
Grecy będą mogli więc zbierać kolejne punkty do rankingu UEFA. Po środzie ich przewaga nad Polakami wzrosła do 0,837 pkt.
Grał też przedstawiciel 13. w rankingu Danii, teoretycznie mającej nikłe, ale jednak szanse na wyprzedzenie Polski. FC Kopenhaga poległa jednak 1:4 z Barceloną na Camp Nou. 14. Norwegia dopisała za to punkty za sensacyjne zwycięstwo Bodo/Glimt z Atletico i wyprzedziła Duńczyków.

Ranking UEFA, stan na 28 stycznia

Ranking UEFA 28.01.26
rankinguefa.pl

O co gramy?

Krótko mówiąc: o Ligę Mistrzów dla mistrza Polski. Bez konieczności eliminacji, od razu z miejscem w fazie ligowej. To byłby wielki sukces i jest on realny, szczególnie że Polska regularnie nadrabia w tym sezonie straty dziesiątych Czechów.
Dodajmy, że za każdym miejscem w rankingu stoją konkretne bonusy. Polska zakończyła poprzednie rozgrywki na 15. lokacie, dzięki czemu w sezonie 2026/27 w europejskich pucharach pojawią się nie cztery, a pięć drużyn z PKO BP Ekstraklasy, w tym dwie w eliminacjach Ligi Mistrzów. Z kolei po usunięciu z rankingu nieudanego dla biało-czerwonych sezonu 2020/21, na starcie obecnego udało się awansować na 13. pozycję. Po drodze Polacy na chwilę stracili ją na rzecz Duńczyków, ale następnie ich wyprzedzili, podobnie jak Norwegów. Aktualnie są "na żyletki" z Grekami.
Warto oczywiście mierzyć jak najwyżej, do dziesiątki, ale Polska i tak zyska profity względem obecnej sytuacji. Zerknijmy, co daje osiągnięcie poszczególnej pozycji w krajowym rankingu UEFA na koniec sezonu:
13. lub 14. - mistrz Polski wchodziłby do gry dopiero w ostatniej, IV rundzie eliminacji LM, a nie w II! Miałby do rozegrania tylko jeden dwumecz, a w przypadku niepowodzenia byłby pewny miejsca w fazie ligowej Ligi Europy.
11. lub 12. - to co za 13. lub 14. + dwie drużyny w eliminacjach Ligi Europy (i jedna w el. LK), dodatkowo przywilej gry zwycięzcy Pucharu Polski (lub trzeciej drużyny Ekstraklasy) w IV rundzie el. LE (pewna gra w fazie ligowej Lidze Konferencji).
10. - automatyczny awans mistrza kraju do fazy ligowej Ligi Mistrzów
Uwaga: korzyści wynikające z wyniku za trwające rozgrywki wejdą w życie w sezonie 2027/28 - w rankingu UEFA zawsze patrzymy bowiem dwa lata naprzód. Jak dotąd polskie zespoły punktowały naprawdę obiecująco i sprawiły, że możemy realnie liczyć na coś, co niedawno wydawało się wręcz niemożliwe do realizacji, w sferze marzeń.
Redakcja meczyki.pl
Adam NowackiWczoraj · 23:28
Źródło: własne/rankinguefa.pl

Przeczytaj również