Fatalny okres Jagiellonii, jest reakcja Siemieńca. "Wszystko układa się niefortunnie"

Jagiellonia Białystok przegrała trzeci mecz z rzędu. Adrian Siemieniec na pomeczowej konferencji prasowej skomentował gorszy okres swojej drużyny. Jego słowa cytuje portal Legia.net.
W poprzedni weekend Jagiellonia była bezradna w Krakowie. Wisła zasłużenie pokonała "Dumę Podlasia" 2:0. Następnie podopieczni Siemieńca przegrali z Olympiakosem 1:2 w pierwszej kolejce Ligi Europy.
W niedzielę Białostoczanie podjęli Legię w hicie dziewiątej kolejki. Stołeczni wywieźli komplet punktów, triumfując 3:1.
Jagiellonia aktualnie zajmuje dopiero dziesiąte miejsce w ligowej tabeli. W ostatnich trzech sezonach zespół Siemieńca zwykle plasował się na znacznie wyższych lokatach.
- Na pewno nie jest to dla nas najłatwiejszy moment. Oczywiście nie jest to też czas, w którym powinniśmy się załamać i poddać, bo to zdecydowanie nie jest właściwy kierunek. Mamy za sobą trudniejszy okres. Teraz przed nami przerwa, podczas której przede wszystkim chcemy oczyścić głowy. Nie chodzi nawet o kwestie fizyczne, ale przede wszystkim o psychikę. Chcemy się później zabrać do pracy, bo nasz bilans, szczególnie w lidze, po pierwszych ośmiu spotkaniach jest przeciętny, jeśli nie słaby. Mamy cztery zwycięstwa i cztery porażki. Nie jesteśmy z tego zadowoleni - powiedział Siemieniec, cytowany przez portal Legia.net.
- Co do samego meczu – było to bardzo dziwne spotkanie. Mam wrażenie, że bardzo łatwo traciliśmy bramki i trudno mi nawet wytłumaczyć, jak to było możliwe. Straciliśmy trzy gole, a wszystkie te sytuacje były w moim odczuciu stosunkowo proste do wybronienia - kontynuował trener.
- Czasami w piłce i w sporcie jest taki moment, kiedy wiele rzeczy działa na twoją niekorzyść i wszystko układa się niefortunnie. Piłka nie leci w tzw. światło bramki, odbija się od któregoś z zawodników i wpada do siatki. W prostej sytuacji prowokujesz rzut karny. Później mamy bardzo daleki rzut z autu, nie trafiamy praktycznie w piłkę, a ona przelatuje przez całe pole karne - dodał.
Jagiellonia wróci do gry 10 października. Wtedy zmierzy się z Górnikiem Zabrze, obecnym liderem Ekstraklasy.