Fatalny start MŚ, selekcjoner nie wytrzymał. "Zawodnicy są wyczerpani"
Czesi kompletnie nieudanie rozpoczęli zmagania na mistrzostwach świata. Selekcjoner Miroslav Koubek oczekuje poprawy od swoich podopiecznych.
Pierwsza połowa spotkania Czechy - Korea Południowa nie obfitowała w wielkie emocje. Do przełomu doszło w 59. minucie, kiedy Ladislav Krejci otworzył wynik.
Czesi po objęciu prowadzenia skupili się głównie na defensywie. Nie zdołali jednak dowieźć korzystnego wyniku. Hwang in-Beom oraz Oh Hyeon-Gyu zapewnili Koreańczykom zwycięstwo 2:1.
- Popełniliśmy kilka błędów, chociaż też mieliśmy swoje okazje. Przeciwnik był bardzo szybki. Wygrała lepsza drużyna. Musieliśmy walczyć i to robiliśmy. Naszym obowiązkiem było grać do końca. Widać, że zawodnicy są wyczerpani - powiedział Koubek, cytowany przez TVP Sport.
- Teraz trzeba iść do przodu. W następnych meczach musimy być bardziej ofensywny i kreatywni na ostatnich 30 metrach przed bramką rywali. W ataku mamy pole do poprawy - dodał.
18 czerwca o godzinie 18:00 Czesi zagrają z RPA. Fazę grupową zakończą tydzień później, mierząc się z Meksykiem.
Koubek dotychczas poprowadził kadrę w pięciu meczach. Jego bilans to cztery zwycięstwa i jedna porażka.