Fatalny występ Portugalii! Jakim cudem ona tego nie przegrała?
Wielkie szczęście Portugalii, że nie przegrała tego meczu! Z Kolumbią padł bezbramkowy remis, mimo że to Kolumbijczycy byli znacznie lepsi i bliżsi zwycięstwa.
Na zakończenie gry w grupie K Kolumbia zmierzyła się z Portugalią. Cristiano Ronaldo i spółka musieli wygrać, by wyprzedzić rywali w tabeli i finiszować na pierwszym miejscu. Kolumbijczykom wystarczał remis. Co ciekawe, tylko na ławce mecz zaczął gwiazdor PSG, Joao Neves.
Wystartowali dynamicznie; to Kolumbia mogła prowadzić po upływie minuty! Po akcji Diaza z bliska główkował Cordoba - minimalnie przestrzelił. Kolejny z jego strzałów świetnie obronił Diogo Costa.
Napór Kolumbii trwał, Portugalia zawodziła, a Costa uwijał się jak w ukropie. Raz wyręczył go jeden z kolegów, gdy wybił sprzed bramki strzał Ariasa.
W 35. minucie byliśmy świadkami sporej kontrowersji sędziowskiej. W polu karnym po starciu z Rubenem Diasem padł Jhon Cordoba. Kolumbijczycy domagali się "jedenastki", sędzia był niewzruszony. Nie doszło też do interwencji VAR.
W 39. minucie przebudziła się Portugalia. W polu karnym piłkę dostał Bruno Fernandes i huknął na bramkę, na posterunku był jednak świetnie interweniujący Camilo Vargas. Po chwili Ruben Neves uderzył tuż obok bramki. W międzyczasie Portugalczycy domagali się rzutu karnego, arbiter nakazał grać dalej.
W 42. minucie znów zapachniało golem Portugalii. Świetnie w "szesnastce" zachował się Joao Felix, minął rywala, uderzył z powietrza i pomylił się minimalnie. Jeszcze przed przerwą odgryzła się wyraźnie lepsza Kolumbia - przyłożył James, ale Diogo Costa po raz kolejny stanął na wysokości zadania. Do przerwy 0:0, chociaż pełne sytuacji bramkowych.
W drugiej połowie zaczęło się od zmarnowanej szansy Joao Felixa. Potem swoją okazję zepsuł Cristiano Ronaldo, był jednak na spalonym. Kolumbia nie składała broni i wciąż grała lepiej. Drogi do siatki nie znaleźli jednak Suarez, Arias czy Puerta. Costa stanowił jednoosobowy mur w bramce Portugalii.
W 88. minucie Kolumbia znów natarła - Ruben Dias interweniował na linii bramkowej, następnie błysnął Costa, a po chwili kapitalną okazję z woleja zmarnował Luis Suarez!
W doliczonym czasie gry Kolumbia wreszcie znalazła sposób na Portugalię. Gola głową strzelił Davinson Sanchez, jednak sędzia liniowy podniósł chorągiewkę. Interweniował VAR, potwierdzając pozycję spaloną. Mecz zakończył się zatem wynikiem 0:0, choć to Kolumbia wyglądała znacznie lepiej i zasłużyła na trzy punkty.
Ekipa Kolumbii wygrała grupę i tym samym w 1/16 finału MŚ zagra z Ghaną. Drugą Portugalię czeka hitowy mecz z Chorwacją!