FC Barcelona idzie po pożyczkę. Specjalny plan na transfery
FC Barcelona zamierza wzmocnić się "na zapas" w bieżącym okienku. Cadena SER podało, że klub zwrócił się o dużą pożyczkę, aby sfinansować kolejne wzmocnienia.
Na ten moment FC Barcelona dopięła jeden transfer. Mistrzowie Hiszpani sprowadzili Anthony'ego Gordona z Newcastle United. Reprezentant Anglii kosztował 80 mln euro.
Wydatków ma być jednak dużo więcej. Klub z wyprzedzeniem planuje ruchy, gdyż wie, że w kolejnym sezonie będą problemy z FFP. Rejestracja zawodników stanie się utrudniona, gdyż "Blaugrana" nie będzie mogła działać w myśl reguły 1:1. Pozwala ona na wydawanie tylu pieniędzy, ile się zainkasowało.
Problemy Barcelony wynikają z remontu Spotify Camp Nou. Stadion nie trafi do pełnego użytku zgodnie z planem, co spowoduje pewne komplikacje z przepływem pieniędzy.
Tym samym FC Barcelona chce działać teraz, kiedy jej sytuacja jest bardziej komfortowa. Aby sfinansować kolejne ruchy, "Blaugrana" zwróciła się o pożyczkę w wysokości 210 milionów euro. W letnim okienku może zatem wydać nawet 300 mln.
Z najnowszych informacji wynika, że klub złożył już wniosek, a pożyczka zostanie zabezpieczona środkami z praw telewizyjnych z nadchodzących sezonów. Jeśli operacja znana jako "Senior Media Notes" się powiedzie, mistrzowie będą mogli działać ze sporym rozmachem.
Niewykluczone, że część pieniędzy przeznaczą na sprowadzenie Karima Adeyemiego. Więcej na temat zainteresowania usługami zawodnika Borussii przeczytacie TUTAJ.