Feio aż nie wytrzymał. Koszmarne błędy pogrążyły Radomiaka

Korona zgarnęła komplet punktów w 21. kolejce Ekstraklasy. Kielczanie wygrali na wyjeździe 2:0 z Radomiakiem. W trakcie spotkania Goncalo Feio obejrzał czerwoną kartkę.
Podopieczni Jacka Zielińskiego znakomicie rozpoczęli rywalizację w Radomiu. W 8. minucie Korona wykorzystała fatalny błąd Filipa Majchrowicza, a akcję sfinalizował Wiktor Długosz.
Radomiak chciał odrobić straty. Najpierw Xavier Dziekoński obronił strzał Rafała Wolskiego, a po chwili poradził sobie z uderzeniem Zie Ouattary. W 18. minucie Capita próbował się rozpędzić, ale został sfaulowany przez Bartłomieja Smolarczyka, który dostał żółtą kartkę.
W 33. minucie było już 2:0 dla gości z Kielc. Po rozegraniu autu na listę strzelców wpisał się Marcel Pięczek. Po tej sytuacji pretensje do arbitrów miał Goncalo Feio. Trener Radomiaka obejrzał czerwoną kartkę za protesty. Miał wysunąć szokujące oskarżenia pod adresem sędziów, o czym szerzej pisaliśmy TUTAJ.
Pod koniec pierwszej połowy Capita próbował przelobować Dziekońskiego, ale trafił tylko w poprzeczkę. Po chwili Maurides niecelnie główkował. Do przerwy Korona prowadziła 2:0.
Na początku drugiej odsłony było więcej kartek niż składnych akcji. Do notesu arbitra trafili Adrian Dieguez, Mariusz Stępiński i Konrad Ciszek. Korona starała się kontrolować przebieg meczu, mając korzystny wynik.
Po godzinie gry Wolski oddał strzał, który nie mógł zaskoczyć Dziekońskiego. Po drugiej stronie boiska Antonin został zatrzymany przez obrońców. W 73. minucie Stępiński huknął nad bramką. W doliczonym czasie zakotłowało się pod bramką kielczan. Podopieczni Zielińskiego ofiarnie zablokowali Capitę i Mauridesa.
Korona wygrała 2:0 i awansowała na szóste miejsce w tabeli. Radomiak plasuje się na dziewiątej lokacie.