Feio przemówił po niespodziance. "Wszystko jest możliwe"
Goncalo Feio zabrał głos po tym, jak jego zespół sensacyjnie zremisował ze Sportingiem. Portugalczyk nie stracił wiary w utrzymanie Tondeli.
W środowy wieczór Sporting sensacyjnie zremisował u siebie z Tondelą w 26. kolejce portugalskiej ekstraklasy. Rywalizacja zakończyła się wynikiem 2:2.
Do końca regulaminowego czasu gry gospodarze prowadzili jeszcze 2:0. Ekipa Goncalo Feio odwróciła losy rywalizacji dopiero w doliczonych minutach, o czym pisaliśmy TUTAJ.
Niedługo po ostatnim gwizdku szkoleniowiec wyznał, że punkt w meczu ze Sportingiem tchnął w jego zespół wiarę. Dodał także, iż nadchodzące spotkania będą dla Tondeli niczym finały.
- Wszystko jest możliwe. Dzisiejszy mecz jest tego przykładem. Pomimo straconych dwóch bramek i niewykorzystanego rzutu karnego, udało się zachować wiarę. Mecz z Casą Pią jest jak finał, zostały nam już tylko trzy. Jesteśmy nieco bardziej pewni siebie - zaczął Feio.
- Pozostaniemy pokorni i pracowici. Będziemy musieli walczyć przez ponad 90 minut. Znów będą przeciwności oraz trudne momenty. Musimy okazać szacunek przeciwnikowi, tak jak dzisiaj. Graliśmy z jedną z ośmiu najlepszych drużyn w Europie, która zdobyła dwa mistrzostwa z rzędu - dodał Portugalczyk.
Na trzy kolejki przed końcem sezonu Tondela z dorobkiem 22 punktów zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli, tracąc do bezpiecznej strefy sześć "oczek". W kolejnych meczach ekipa Feio zmierzy się z Casa Pią, Moreirense oraz Aroucą.