Fenerbahce zdemolowane. Może zapomnieć o awansie

Fenerbahce zdemolowane. Może zapomnieć o awansie
IMAGO / PressFocus
Działo się w starciach 1/16 finału Ligi Europy. Wykrystalizował się pierwszy faworyt do awansu - Nottingham Forest.

Dinamo Zagrzeb - Genk

Dalsza część tekstu pod wideo
Po niemrawym początku Genk zaczął z animuszem. W 15. minucie objął prowadzenie. Po wrzutce Karetsasa Heynen bez problemów trafił do siatki.
W 21. minucie było 0:2. Po zagraniu Bibouta futbolówka pechowo odbiła się od McKenny, trafiając pod nogi El Ouahdiego, a ten z łatwością pokonał Livakovicia.
Dinamo ruszyło do odrabiania strat. W 44. minucie złapało kontakt. Topić ściął do środka i wystawił piłkę Beljo, któremu wystarczyło dołożyć nogę.
W 90. minucie El Ouahdi skompletował dublet po wybitnym rajdzie. W końcowych fragmentach widzowie nie uświadczyli żadnego trafienia. Skończyło się 1:3.

Fenerbahce - Nottingham Forest

Pierwsze minuty były chaotyczne. Niebawem Forest zaczęło zyskiwać przewagę. Udowodniło ją w 21. minucie. Murillo kropnął do siatki z dystansu.
W 43. minucie było 0:2. Po dośrodkowaniu Andersona z rzutu rożnego Gibbs-White przedłużył centrę, zaś Jesus umieścił piłkę pomiędzy słupkami.
Chwilę później Ortega zastopował uderzenie Cherifa. W 50. minucie było po meczu. Jesus odwdzięczył się Gibbs-White'owi w sytuacji sam na sam.
Fenerbahce chciało zanotować choćby honorowe trafienie. Bezskutecznie. Ba, w końcówce Dominguez huknął nad poprzeczką. Skończyło się 0:3.

PAOK Saloniki - Celta Vigo

Spotkanie od początku było wyrównane. Z czasem do głosu doszli goście. Tsiftsis zatrzymał dwa kolosalne strzały Swedberga.
Co się odwlecze, to nie uciecze. W 34. minucie Celta wyszła na prowadzenie. Aspas trafił do siatki po dograniu piętą Romana.
W 43. minucie było 0:2. Aspas wymienił zagrania ze Swedbergiem, zaś ten bez problemów umieścił piłkę pomiędzy słupkami.
Przed przerwą mogło być 0:3. Swedberg był jednak na spalonym. Po wznowieniu Radu zastopował za to Jeremejeffa. Na spalonym przy próbie złapania kontaktu był także Jutgla.
Tsiftsis zablokował próbę Alvareza. Wydawało się, że PAOK nic nie wskóra. W 78. minucie goście złapali wiatr w żagle. Zivković świetnie dograł Jeremejeffowi, a ten trafił do siatki.
W końcówce emocji było jak na lekarstwo. Oba kluby ulubiły się głównie w łapaniu oponentów na spalonych. Skończyło się 1:2. Z ławki rezerwowych nie wstał Tomasz Kędziora.

Dyskusja

Przeczytaj również