Fernandes nie owijał w bawełnę. "Mogłem już odejść z United"
Bruno Fernandes jest liderem i prawdziwą gwiazdą Manchesteru United, a zainteresowanych jego usługami stale przybywa. Jak wyjawił reprezentant Portugalii, już dawno mógł odejść z klubu, lecz nie zamierza się nigdzie ruszać. Celem jest zwyciężanie na Old Trafford.
Pod koniec stycznia 2020 roku rozpoczęła się trwająca aż do dziś kariera Bruno Fernandesa w barwach Manchesteru United. Do tej pory rozegrał 323 spotkania, strzelił 106 goli oraz zanotował 106 asyst.
Obecny kontrakt pomocnika wygasa w 2027 roku. Niewykluczone, że obie strony usiądą do rozmów. Mimo tego, że Portugalczyk nie narzeka na brak zainteresowania, dobrze czuje się na Old Trafford. Jak przyznał, gdyby rozważał odejście, zrobiłby to już wcześniej.
- Mogłem odejść z Manchesteru United dwa lata temu, trzy lata temu albo w zeszłym sezonie. Bardzo lubię ten klub i naprawdę uważam, że osiągnięcie sukcesu z nim to coś, czego nigdy nie osiągnąłbym w żadnym innym zespole - powiedział Fernandes w rozmowie ze Sky Sports.
W ostatnim czasie reprezentant Portugalii był łączony m.in. z transferem na Bliski Wschód. Po pomocnika zgłaszały się Al-Hilal czy Al-Nassr.
Fernandes postanowił jednak zostać na Old Trafford i już niedługo może przejść do historii Premier League. W tym sezonie zanotował 19 asyst i brakuje mu już tylko jednego dogrania do zrównania się pod tym względem z dwiema legendami, Kevinem de Bruyne oraz Thierry Henrym.
W tym sezonie Manchester United rozegra jeszcze cztery mecze. Już dziś zmierzy się z Liverpoolem. Później na jego drodze spróbują stanąć również Sunderland, Nottingham Forest oraz Brighton.