FIFA poszła Argentynie na rękę. Jest decyzja ws. finału MŚ
Po zakończeniu półfinału tegorocznego mundialu reprezentacja Argentyny wiwatowała z transparentem odnoszącym się do wojny o Falklandy. Teraz stało się jasne, że flaga będzie mogła zostać wniesiona również na finał.
Wojna o Falklandy podzieliła Argentynę i Anglię. W 1982 roku wojska argentyńskie zaatakowały Brytyjczyków, a następnie przegrały konflikt. Anglia utrzymała kontrolę nad terytorium, druga strona poniosła ponad dwukrotnie większe straty w ludziach.
W historii Argentyny wojna ta zajmuje wyjątkowe miejsce. Odwołują się do niej również przedstawiciele pokolenia, które urodziło się na długo po konflikcie. Dowodem zachowanie reprezentantów Argentyny po meczu z Anglią.
Gdy obrońcy tytułu wygrali półfinał mundialu, flaga z napisem "Malwiny są argentyńskie" trafiła w ręce między innymi Lisandro Martineza. Nie ulega wątpliwości, że taki transparent łamie zasady FIFA dotyczące zakazu manifestacji politycznych na stadionach. Światowa centrala poszła jednak Argentyńczykom na rękę.
Potwierdzono, że "Albicelestes" będą mogli ponownie rozmieścić ten transparent przy okazji finału z Hiszpanią. Sky Sports podało, że zgodę wyraziła grupa zadaniowa FIFA Białego Domu. Jej szef, Andrew Giuliani, uważa, że Argentyńczycy powinni móc wyrażać swoje poglądy.
Finał Mistrzostw Świata 2026 zaplanowano na 19 lipca. Początek meczu o 21:00 czasu polskiego.