Filar polskiej kadry wprost o Pietuszewskim. "Nie ma co kryć"

Filar polskiej kadry wprost o Pietuszewskim. "Nie ma co kryć"
IMAGO / pressfocus
Coraz głośniej mówi się o prawdopodobnym powołaniu Oskara Pietuszewskiego do pierwszej reprezentacji. Jakub Kamiński przyznał na łamach Interii, że 17-latek będzie wartością dodaną dla kadry.
W styczniu Pietuszewski zamienił Jagiellonię Białystok na FC Porto. Presja gry w portugalskim hegemonie zupełnie go nie przytłoczyła. W ośmiu występach dla "Smoków" zanotował dwie bramki i dwie asysty.
Dalsza część tekstu pod wideo
Jakub Kamiński został zapytany o lewoskrzydłowego w kontekście nadchodzących baraży. 23-latek docenia ogromną jakość młodszego kolegi.
- Na żywo widziałem go tylko w kadrze U21 w meczu z Czarnogórą, bo jesienią byliśmy na meczu na stadionie GKS-u Katowice. Nie ma co kryć - to chłopak, który swoją przebojowością, odwagą, czasami arogancją na boisku robi niesamowite rzeczy, więc super, że postawił ten kolejny krok, że się nie bał, że już wyjechał w tak młodym wieku. Mając 17 lat trafić do tak dużego klubu jak FC Porto i od razu się prezentować na niebywale wysokim poziomie - to jest coś niesamowitego. To tylko będzie wartość dodana dla reprezentacji, dla nas wszystkich - powiedział Kamiński w rozmowie z Interią.
Pietuszewski jeszcze nie zadebiutował w seniorskiej reprezentacji. Z kolei gracz FC Koeln jest jej podstawowym elementem. W rundzie jesiennej potrafił błysnąć, strzelając choćby gola w zremisowanym 1:1 spotkaniu z Holandią.
- Trener Urban przede wszystkim trafił personalnie ze składem. Do tego bodajże wszyscy zawodnicy, którzy grali przeciwko Holandii we wrześniu, byli w swoich klubach czołowymi postaciami. Moja sytuacja w klubie też się zmieniła. Tak jak w klubie - dostałem zaufanie na "dziesiątce", gdzie w naszym ustawieniu mogę dać zespołowi najwięcej. Gdy zobaczyłem skład - wiadomo, ucieszyłem się, ale byłem też ciekawy, jak to będzie wyglądało na boisku. Już wiemy, że obiecująco - podobnie jak na kolejnych zgrupowaniach. Nie da się tu uciec od roli trenera, bo ktoś ten skład na te mecze ułożył. Oby wszystko zagrało też w marcu - zaznaczył Kamiński.
23-latek jest 27-krotnym reprezentantem Polski. W barwach narodowych zaliczył trzy gole i trzy asysty.
Biało-czerwoni wrócą do gry 26 marca, mierząc się z Albanią w półfinale baraży. Jeśli wygrają, zmierzą się na wyjeździe z Ukrainą lub Szwecją w meczu o awans na mistrzostwa świata.

Dyskusja

Przeczytaj również