Flick nie wytrzymał po porażce z Atletico! "Po co jest VAR?"

Flick nie wytrzymał po porażce z Atletico! "Po co jest VAR?"
Alter Photos / pressfocus
Atletico pokonało Barcelonę 2:0 w pierwszym ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Hansi Flick na gorąco skomentował wynik i przy okazji negatywnie ocenił konkretną decyzję arbitra.
Wszystko w środowym meczu zmieniło się po czerwonej kartce Pau Cubarsiego. Tuż po tym Julian Alvarez zamienił rzut wolny na gola.
Dalsza część tekstu pod wideo
W drugiej połowie Atletico wykorzystało grę w przewadze. Alexander Sorloth podwyższył prowadzenie, zapewniając "Los Colchoneros" triumf 2:0.
- Przegraliśmy 0:2, ale mieliśmy kilka dobrych okazji. Myślę, że mamy szansę odrobić straty w rewanżu. Jeśli chodzi o czerwoną kartkę, to nie wiem, czy Pau dotknął rywala wystarczająco mocno, aby zostać wyrzuconym z boiska - powiedział Flick, cytowany przez Jijantes.
Następnie trener skomentował kolejną kontrowersję. W drugiej połowie Juan Musso podał z piątego metra do Pubilla. Hiszpan ustawił sobie piłkę ręką, po czym sam wznowił grę.
Piłkarze Barcelony domagali się odgwizdania karnego. Sędzia uznał jednak, że podanie Musso do Pubilla nie było rozpoczęciem gry. Flick nie zgadza się z taką interpretacją. Miał też pretensje o brak drugiej żółtej kartki dla Koke, który grał dość agresywnie.
- Ich bramkarz podał do obrońcy, który dotknął piłkę ręką, a sędzia nawet na to nie spojrzał. Po co jest VAR? Powinniśmy dostać rzut karny w tej sytuacji i mogła być druga żółta kartka dla rywala - rzucił Flick, przywoływany przez AS.
W sobotę Barcelona podejmie Espanyol w ligowych derbach. W przyszły wtorek zmierzy się z Atletico w rewanżowym ćwierćfinale.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiWczoraj · 23:27
Źródło: Jijantes/AS

Przeczytaj również